Tomasz Kammel pokazał, na jaki zabieg się wybrał. Ała! Boli od samego patrzenia

Tomasz Kammel postanowił poddać się pewnemu zabiegowi, który wielu może zdziwić. Uważajcie, bo was zaboli. Gwiazdor ma jednak swoje powody.

Tomasz Kammel to jeden z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarzy w kraju. Od wielu lat prezenter związany jest z Telewizją Polską, ale zmiany na szczeblu władz stacji doprowadziły do osłabienia jego pozycji. Kammel dzieli się również swoją codziennością w social mediach. Okazuje się, że postanowił poddać się specyficznemu zabiegowi. Może zaboleć od samego patrzenia.

Zobacz wideo Marek Czyż i jego marzenia o telewizji publicznej

Tomasz Kammel pokazał zabieg na twarz. Mogło zaboleć 

Dziennikarz, choć od wielu lat związany jest z telewizją, chętnie działa także w internecie. Prowadził swój kanał na YouTube, choć od roku nie jest tam już aktywny, a także prężnie działa na Instagramie. Zgromadził tam ponad 320 tysięcy obserwujących. I to właśnie tam postanowił pochwalić się zabiegiem, któremu się poddał. Okazuje się, że Kammel chętnie korzysta co jakiś czas z akupunktury. Ma ku temu powody.

A po kawie było to. Jaki jest wasz stosunek do akupunktury? Ja chętnie stosuję. Aktualnie wzmacniam zatoki i układ odpornościowy. PS chciałem się uśmiechnąć, ale igły by mi wypadły

- napisał na InstaStories. Prezenter nie zapomniał, by pokazać, jak wygląda zabieg. Dodał wymowne zdjęcie z powbijanymi w twarz igłami, a samo patrzenie na fotografię może u niektórych wywołać ból (fotografię możecie zobaczyć w naszej galerii, w górnej części artykułu). Skorzystalibyście z akupunktury? 

Tomasz Kammel w mocnych słowach o swojej karierze. Zwrócił się do fanów

Dziennikarz pożegnał się z "Pytanie na śniadanie", podobnie jak wszyscy inni prezenterzy. Nie zniknął jednak na stałe z mediów publicznych, gdyż u boku Idy Nowakowskiej prowadzi "The Voice Kids", a już niedługo oboje pojawią się w finale na żywo. Niedawno postanowił w mediach społecznościowych odnieść się do plotek o zwolnieniu. "Słowa 'zwolniony', 'wyrzucony' odmieniane są przez wszystkie przypadki (...) chodzi właśnie o to byście się bali"- czytamy we wpisie na Instagramie. "Myślę, że w tym, co opowiadam, jestem całkiem wiarygodny, bo z jednej strony od 27 lat prowadzę dla was największe telewizyjne programy, a z drugiej strony, regularnie co jakiś czas różne publikatory ogłaszają mój koniec i upadek, zazwyczaj z groteskowych, niemądrych powodów" - ocenił w poście. Zdjęcia popularnego prezentera znajdziecie w naszej galerii na górze strony. Spójrzcie na jego bogatą mimikę. 

Tomasz Kammel o swojej karierze i stresie. 'Ogłaszają mój koniec i upadek'Tomasz Kammel o swojej karierze i stresie. 'Ogłaszają mój koniec i upadek' Fot. Kapif.pl

Co myślicie o akupunkturze?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.