"Milionerzy". Ten telefon do przyjaciela długo krążył w sieci. Mina Huberta Urbańskiego mówi wszystko

Uczestnik "Milionerów" potrzebował wsparcia w grze o 125 tys. złotych. Wybrał telefon do przyjaciela. Kiedy lekarz z Tarnowa dowiedział się, o jaką stawkę toczy się gra, podsumował to siarczystym przekleństwem.

Telefon do przyjaciela to jedno z trzech kół ratunkowych dostępnych w teleturnieju "Milionerzy". Hubert Urbański zdradził ostatnio, na jakich zasadach odbywa się taka rozmowa. Bardzo często to właśnie słynny telefon do przyjaciela bywa najzabawniejszym i najbardziej zaskakującym elementem całego odcinka. Jest to sytuacja nieprzewidywalna i nigdy nie wiadomo, kto i z jakim nastawieniem odezwie się po drugiej stronie słuchawki. Stąd bardzo łatwo o spektakularne wpadki. W jednym z odcinków dostępny pod telefonem przyjaciel okazał się wyjątkowo wyluzowany i rozbawił wszystkich do łez. 

Zobacz wideo Pytania, które mocno zaskoczyły uczestników teleturnieju "Milionerzy". Odpowiedzielibyście na nie?

Małgorzata Borysewicz, Paweł Borysewicz z 'Rolnik szuka żony'"Rolnik szuka żony". Małgosia i Paweł w obiektywie dzieci

"Milionerzy". Pan Jakub okazał się mało pomocnym przyjacielem. "Mordo, nie mam pojęcia, naprawdę"

W jednym z archiwalnych odcinków "Milionerów" widzowie obserwowali zmagania Wiktora w grze o 125 tys. złotych. Uczestnik nie miał pojęcia, jaka jest prawidłowa odpowiedź, więc postanowił wykorzystać ostatnie koło ratunkowe. Uczestnik poprosił Huberta Urbańskiego o telefon do Jakuba, który z wykształcenia jest lekarzem. Po połączeniu się z mężczyzną prowadzący z ciekawości zapytał, jaką kwotę gry typuje przyjaciel Wiktora. Mężczyzna rozbawił całą salę, sugerując, że już przy jednym z początkowych pytań jego przyjaciel potrzebował wsparcia. 

Jestem ciekawy, jak znasz Wiktora, to myślisz, że o ile on gra teraz pieniędzy? - zapytał prowadzący.
Jak znam Wiktora, to myślę, że tak o 500 zł - odparł przyjaciel, rozbawiając uczestnika i osoby w studiu. 

Hubert Urbański szybko wyprowadził z błędu Jakuba i poinformował go, że gra toczy się o wiele wyższą stawkę - 125 tys. złotych. Reakcja przyjaciela była krótka i dosadna.

O ku**a - wypalił.

Reakcja przyjaciela natychmiast wywołała salwę śmiechu w studiu. Rozbawiony do łez uczestnik nie mógł się uspokoić i skupić na przeczytaniu pytania.

Poczekaj, ochłoniemy trochę. Już możemy? Tak? - dopytał Hubert Urbański.

Pytanie dotyczyło dziedziny biologii, a Jakub jest lekarzem, więc gracz założył, że z pewnością jego przyjaciel posiada wiedzę z tego zakresu. 

Czego liście są owłosione od spodniej strony, podłużne, wąskie i zwężają się na obu końcach

  • A. Dębu szypułkowego
  • B. Wierzby białej
  • C. Kasztanowca czerwonego
  • D. Lipy szerokolistnej

Po przeczytaniu pytania przez uczestnika jego przyjaciel z przykrością stwierdził, że również nie ma zielonego pojęcia, jaka jest prawidłowa odpowiedź. 

Mordo, nie mam pojęcia, naprawdę - podsumował.

Hubert Urbański podsumował to krótko. 

No i taka to rozmowa jest, słuchaj. Najpierw ci przygadał na początku, a potem mówi, że nie ma pojęcia - skwitował Urbański.

Uczestnik chciał zrezygnować z dalszej gry, ale po chwili zastanowienia zdecydował się zaznaczyć jedną z odpowiedzi i wybrał "D. lipy szerokolistnej". Niestety w tym przypadku strzał nie był celny. Prawidłową odpowiedzią jest odpowiedź "B. wierzby białej". 

Więcej zdjęć znajdziesz w galerii na górze strony.

Widzowie teleturnieju "Milionerzy" skrytykowali umiejętność logicznego myślenia uczestnika. Oberwało się też przyjacielowi, któremu zarzucono brak podstawowej wiedzy. 

Jak on wpadł na tę odpowiedź, to ja nie wiem. Szerokolistna, a wąskie liście.
Szerokolistna, jak sama nazwa wskazuje ma.... wąskie liście.
Najlepsze było to jak przyjaciel przeklnął - czytamy w komentarzach. 

Andrea IvanovaMa największe usta na świecie i jeszcze jej mało. "Naturalne piękno mnie nudzi"

Zobacz też: "Kevin sam w domu". Czym zajmuje się tata Kevina McCallistera? Ta teoria tłumaczy bogactwo

Więcej o: