Jeszcze do niedawna Łukasz Schreiber był mężem Marianny Schreiber. Para wzbudzała spore zainteresowanie medialne - przede wszystkim przez ruchy influencerki. Ostatecznie polityk zdecydował się na rozstanie z Marianną w 2024 roku - rok później w czerwcu doszło do rozwodu. Niedługo później poseł oświadczył się nowej partnerce. Już w sierpniu para stanęła na ślubnym kobiercu. Weronika Schreiber postanowiła udzielić wywiadu, w którym opowiedziała o małżeństwie z politykiem. Ujawniła prawdę o intercyzie i finansach. Wiadomo już też, czy poznała Jarosława Kaczyńskiego.
W rozmowie z dziennikarką Jastrząb Post Weronika Schreiber poruszyła temat finansów. - Biznes i pieniądze lubią ciszę w pewnych sferach - i ja wychodzę z tego założenia. Tego też się trzymam na co dzień i tak też to pozostawię. Uważam, że ważne jest to, aby kobieta miała swoje źródło dochodu. Miała swoją działalność, możliwość rozwoju - stwierdziła. - To jest bardzo istotny aspekt na co dzień. Ja, patrząc z perspektywy kobiety-żony, nie wyobrażam sobie tego, aby na co dzień być bez jakiegoś swojego aspektu, który daje mi rozwój, poczucie satysfakcji, spełnienia. Są różne sytuacje w życiu, żeby była jasność, natomiast, przynajmniej dla mnie, to jest bardzo ważny aspekt, żeby spełniać się na tej płaszczyźnie zawodowej - wyjaśniała żona polityka, podkreślając, że chce się rozwijać i jej mąż ją w tym wspiera.
Pojawiło się również pytanie o intercyzę. - Nie mi to oceniać, każdy podejmuje decyzje wedle własnych przekonań, własnej sytuacji życiowej. To nie jest temat, w którym ja chciałabym się teraz wypowiadać, ponieważ nie czuję się osobą adekwatną ku temu. Wiem, jakie my decyzje podjęliśmy w tej kwestii - mówiła Weronika Schreiber. - Czyli był temat intercyzy u was, czy nie? - dopytała dziennikarka. - Nie. Dlatego mówię, że wiem, jakie kwestie podjęliśmy. Jakiś tam temat się pojawił, jeśli chodzi o podzielenie się naszymi refleksjami, ale tak to pozostawię - skwitowała.
Łukasz Schreiber jest jednym z prominentnych polityków Prawa i Sprawiedliwości. Nie dziwi więc, że dziennikarka zdecydowała się zapytać jego małżonkę o to, czy miała okazję spotkać prezesa partii. - Nie - odpowiedziała wprost, by po chwili zmienić zdanie. - A nie, przepraszam, czekajcie, bo teraz skłamałam. Jednak była taka okazja. Tak, poznałam, ale to tylko ułamek sekundy na podanie sobie dłoni i na taką krótką wymianę jednego zdania - opisywała.
- Jedno zdanie, na zasadzie "dzień dobry, miło mi", to było takie przedstawienie się. Tak, to była jedna kwestia, przepraszam, zapomniałam o tym. Umknęło mi to - przyznała Weronika Schreiber. Wyjawiła, że miało to miejsce podczas konferencji naukowej, którą organizował jej mąż.
Miała być rozmowa małżonków, wyszło jak pierwsza randka. Rozmowa Chajzerów była tak niezręczna, że aż trudno było tego słuchać
Natasza Urbańska ma nowotwór. "Jestem w trakcie leczenia"
Mocne słowa Jana Englerta o karierze córki. "To w Polsce nie zawsze się podoba"
Awantura w studiu Polsatu. "Pani nie zdaje sobie sprawy z tego, co powiedziała". Gozdyra zareagowała
Zanim została żoną Chajzera, zagrała w "Ukrytej prawdzie". Jej bohaterka miała jeden cel
Holland reaguje na aferę wokół "Nigdy w życiu". Tak mówi o Jabłczyńskiej. "Obowiązku nie ma"
Przez Wójcika nie mogło dojść do rozbiórki budynku w Katowicach. Jest przełom w sprawie
Burza w sieci po filmie Książula. Urzędniczka skarbówki zabrała głos
Chajzer pokazał żonę i nagrał z nią podcast. To był błąd? "Największym ryzykiem nie jest dla nich..."