Lewandowska ujawniła prawdę o Krupińskiej. "Przedstawię wam osobę, która nigdy..."

Anna Lewandowska przebywa w Polsce i znalazła czas, by spotkać się z Pauliną Krupińską. Okazuje się, że było to nie lada wyzwanie.
Lewandowska nie wytrzymała. Tym zirytowała ją Krupińska. 'Jeśli jeszcze raz...'
Fot. KAPIF, Instagram/@annalewandowska

Anna Lewandowska na co dzień mieszka z mężem i córkami w Hiszpanii, gdzie skupiła się na rozwoju swojego biznesu. Ostatnio otworzyła nawet własne studio pilatesu. Celebrytka znajduje jednak czas, by przylecieć do Polski, choć najczęściej ma w kraju napięty terminarz. Udało jej się spotkać z Pauliną Krupińską, z którą od dawna się przyjaźni. Lewa postanowiła nieco ponarzekać na prezenterkę. Sprawdźcie, o co chodziło.

Zobacz wideo Pniewski przyjrzał się stylowi Lewandowskiej. "Brakuje mi..."

Anna Lewandowska spotkała się z Pauliną Krupińską. To ujawniła o prezenterce 

Mimo że w Warszawie Lewandowska miała obowiązki, wygospodarowała chwilę na spotkanie z przyjaciółką. Celebrytka zdecydowała się zganić Krupińską. Pokazała screena, na którym widzimy, że prezenterka nie odpisuje na jej wiadomości. "I tak ją kocham" - podpisała kadr. - Chciałam powiedzieć, że jak jestem w Warszawie to zawsze spotykam się z dziewczynami. (...) Przedstawię wam jedną taką znaną osobę, która nigdy nie odpisuje na SMS-y - powiedziała na wstępie Lewa, a w tle słyszmy Krupińską, mówiącą "nie znam, nie znam".

- Ja chyba wrzucę screeny... Powiedziałam, Paulina, jeśli jeszcze raz nie odpowiesz na mojego 25. SMS-a, to ja to kiedyś upublicznię - mówiła Lewandowska. - Ktoś musi... - odparła prezenterka. - Ale to nie jest Aniu tak, że tylko tobie nie odpowiadam. Ja nikomu nie odpowiadam. Nawet mój mąż odczuwa tego skutek - dodała. 

Anna Lewandowska stara się często odwiedzać Polskę

W "Dzień dobry TVN" Lewandowska przyznała, że zarówno ona, jak i jej bliscy tęsknią za Polską. - Mamy tutaj swoją grupę odbiorców, ja mam swoje biznesy, swoich pracowników, więc nie wyobrażam sobie nie wracać do Polski. Cieszę się, że za granicą mogę też działać z różnymi projektami, ale muszę powiedzieć, że dużym procentem moich odbiorców w Barcelonie są Polacy - mówiła.

- Zawsze staram się odwiedzić przede wszystkim rodzinę. Obok mnie mieszka mój brat z dziećmi, moja teściowa. Oczywiście, jak to jest bardzo krótki czas i przyjeżdżam tylko na jakiś projekt, są takie momenty, że nie jestem w stanie tego połączyć, natomiast jak tylko mogę, to tak, ale rodzina często nas odwiedza w Barcelonie - podkreśliła trenerka.

Więcej o: