Sąsiadka Łatwoganga w windzie wpadła na Dodę. Tak zachowywała się wokalistka

Podczas trwania streamu Łatwoganga przez blok, w którym mieszka influencer, przewinął się tłum polskich gwiazd. Spotkania z nimi były niemałym zaskoczeniem dla pozostałych mieszkańców budynku.
Doda była obecna na streamie Łatwoganga
Doda była obecna na streamie Łatwoganga, YouTube/Łatwogang, KAPiF
  • Zbiórka Łatwoganga dla fundacji Cancer Fighters zebrała już około 282 mln zł, a akcję wspierało wielu polskich celebrytów i influencerów, którzy odwiedzali mieszkanie streamera
  • Mieszkańcy bloku, w którym odbywał się stream, opowiedzieli w "Pytaniu na śniadanie" o częstych spotkaniach z gwiazdami - jedna z sąsiadek wspominała krótką rozmowę z Dodą w windzie
  • Sąsiedzi podkreślali też bardzo dobrą atmosferę podczas akcji - organizatorzy, w tym mama Łatwoganga, mieli rozdawać im słodkie upominki jako podziękowanie za wyrozumiałość

Zakończona 26 kwietnia zbiórka Łatwoganga dla fundacji Cancer Fighters już przeszła do historii. Wciąż trwa podliczanie wpłat, a obecnie zebrana kwota wynosi 282 mln zł. Stream Łatwoganga wsparła cała masa polskich gwiazd, które nie tylko informowały o akcji w mediach społecznościowych, ale też odwiedzały mieszkanie influencera. 5 maja w "Pytaniu na śniadanie" pojawili się jego sąsiedzi, którzy opowiedzieli, jak w tym czasie wyglądało życie w ich bloku.

Zobacz wideo Tak to podsumowała

Sąsiadka Łatwoganga wspomina spotkanie z Dodą

Jak się okazuje, spotykanie znanych osób zdarzało się mieszkańcom dość często w czasie, gdy trwał stream Łatwoganga. Jedna z mieszkanek bloku wspominała w śniadaniówce, że wpadła na Dodę, gdy czekała na windę. - Bardzo się ucieszyłam z tego faktu - podkreśliła. - Mówi "dzień dobry" czy nie? - dopytywał rozbawiony prowadzący Robert Stockinger. - Mówi, nawet jeszcze szłyśmy do samochodu. Tak że bardzo miło wspominam to spotkanie - dodała sąsiadka influencera. Jak wyznała, Doda nie była jednak jedyną znaną osobą, którą udało jej się zauważyć. W bloku trafiła również na Bagiego, Cezarego Pazurę i Bambi.

Jedna z sąsiadek influencera w śniadaniówce wyznała także, że organizatorzy akcji zachowali się bardzo miło i wręczyli sąsiadom upominki, aby podziękować za ich wyrozumiałość. Zaangażowała się w to również mama Łatwoganga. - Zapukała z jakimiś słodkościami, bardzo miła kobieta. (...) Wszystko było super - wspomina mieszkanka bloku.

Jerzy Owsiak zabrał głos po zbiórce Łatwoganga

Działania Łatwoganga przez wiele osób porównywane były do działalności Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Akcja Jerzego Owsiaka w tym roku zebrała także podobną kwotę - ponad 263 mln zł. - Dziękuję za wszystkie teksty, które łączą, absolutnie łączą, które mówią o tym, że dzieją się rzeczy niezwykłe (...). Pół miliarda złotych, które wzmacnia polską służbę zdrowia i takie, które także mówią o inności tych zdarzeń, ale o łączeniu się w jednym celu - przekazał szef WOŚP na Facebooku.

Owsiak wspomniał także pierwszy finał swojej akcji i przyznał, że bardzo cieszy się z tego, jak internetowy twórca zdołał wykorzystać swoją platformę. - Mieliśmy dwa aparaty telefoniczne - analogowe - i faks. Nie było niczego więcej, nigdzie nie można było pyknąć, nacisnąć, wysłać i zrobić czegoś takiego, co przyspieszyłoby także element samej zbiórki - powiedział. - Czasy się zmieniają, my się też temu przyglądamy i fantastycznie, że ktoś potrafi wykorzystać wszystko to, co dzisiaj niosą najnowsze technologie i także swoich odbiorców, i potrafi to skierować na takie tory - zaznaczył Jerzy Owsiak.

Więcej o: