Anna Popek zdobyła ogromną rozpoznawalność, pracując w TVP w latach 1999-2024. Była na wizji niemal każdego dnia. Pracowała między innymi w takich formatach jak "Kawa czy herbata", "Pytanie na śniadanie" oraz "Świat się kręci". Prowadziła ponadto imprezy okolicznościowe i tym samym była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy stacji. Czy w związku z tym mogła liczyć na wysokie wynagrodzenie?
Dziennikarka w wywiadzie dla "Faktu" postanowiła zabrać głos na temat dawnych wynagrodzeń. Okazuje się, że Popek nie otrzymywała fortuny za pracę dziennikarską. - Zarabiałam przyzwoicie, ale to nie były żadne kokosy. Potem, jak się dowiedziałam, że kierownicy produkcji zarabiali cztery razy więcej ode mnie, to byłam... Jakoś do głowy mi nie przyszło, żeby aż tak bardzo walczyć o te pieniądze. Myślałam sobie, że jest dobrze, [...] miałam etat, bo Telewizja Polska, tak jak większość takich firm, powiedzmy z pogranicza sztuki czy takich wolnych zawodów, dawała taki podstawowy etat - przyznała Anna Popek.
To nie wszystko, co zdradziła na ten temat. - No i honoraria za jakąś wypracowaną liczbę programów w miesiącu. I to nie było złe. Ja też zawsze bardzo lubiłam takie imprezy, które przychodziły dodatkowo - uzupełniła. Jak wyjaśniła następnie dziennikarka, za prowadzenie imprez sylwestrowych otrzymywała wynagrodzenie rzędu pięciu, dziesięciu tys. zł i jak zaznaczyła, kwoty te nie bywały wyższe.
Prezenterka poruszyła także kwestię swojego miesięcznego utrzymania w stolicy. Jaka kwota jest wystarczająca, aby pokryć jej podstawowe koszty? - Ja sama to mogłabym skromniej, ale córki czasem jeszcze ode mnie, no coś tam... To policzmy takie sprawy bytowe - jakiś czynsz, drobne zakupy. No viralowe to może jakieś nie będzie, ale myślę, że opłaty plus koszty życia to około dziesięciu tys. zł - przekazała Anna Popek.
Irena Santor zaskoczyła słowami o Kwaśniewskiej. "Mam ogromny żal"
Magdalena Narożna wzięła ślub! Wybrała nietypową suknię ślubną. "Jedyny zgrzyt"
Czwarty odcinek "Tańca z gwiazdami". Kto odpadł z programu? [RELACJA]
Taką emeryturę ma Hanna Gronkiewicz-Waltz. Kwota szokuje
Nowy program Szelągowskiej w cieniu afery. Obejrzałam i mam jeden wniosek
Aleksander M.-B. zapytany o to, czy nadal ma prawo jazdy. "Kto nie ma przygód..."
Ekspertka wzięła pod lupę stylizacje Rosati, Olejnik i Gąsiorowskiej. Nie miała dla nich litości
Gumulec w "Tańcu z gwiazdami" rzucił żart o podcaście Chajzera z żoną. "Jestem tak zaskoczony jak..."
Ministerka kultury zaskoczyła na wybiegu. Modelką została nie bez powodu