"Kevin sam w domu". Czym zajmuje się tata Kevina McCallistera? Ta teoria tłumaczy bogactwo

Fani "Kevina samego w domu" wysnuli teorie, które zupełnie zmieniają postrzeganie ukochanej przez widzów rodziny McCallisterów. Choć nigdzie w filmie nie pada, czym zajmuje się głowa rodziny, internet buzuje od domysłów.

Trudno wyobrazić sobie świąteczny czas bez obowiązkowego seansu "Kevina samego w domu". Posiadłość, w której mieszkał filmowy Kevin McCallister została niedawno sprzedana za ponad półtora miliona dolarów.  Ekipa programu "Pytanie na śniadanie" zrobiła ostatnio świąteczną niespodziankę widzom i odwiedziła tę legendarną posesję ponad 30 lat od premiery filmu. Słynny dom McCallisterów został zbudowany w 1921 roku i znajduje się na przedmieściach Chicago.

Fani filmu już od dawna zastanawiali się, czym zajmuje się tata Kevina, że może pozwolić sobie na tak dużą posiadłość i wycieczki pierwszą klasą do Paryża. Mężczyzna utrzymuje całą rodzinę, ma piątkę dzieci, a jego żona nie pracuje i zajmuje się domem. W filmie nie dowiadujemy się, czym zajmuje się Peter McCallister, ale fani mają już swoje teorie. A te całkowicie zmienią wasze postrzeganie filmu

Zobacz wideo Daria Widawska: Jestem zmuszona obejrzeć "Kevina samego w domu"

"Kevin sam w domu". Czym zajmuje się tata Kevina McCalistera? To może was zdziwić

Jeden z fanów "Kevina samego w domu" stwierdził, że Peter McCallister jest... gangsterem. Mężczyzna mieszka na przedmieściach Chicago jak sam Al Capone. Poszczególne sceny z filmu nadają sens tej teorii. Już na początku, kiedy tata Kevina spotyka się ze złoczyńcą Harrym przebranym za policjanta, od razu zachowuje się dość podejrzanie. Jest lekko poddenerwowany i zadaje nerwowe pytanie: "Czy mam jakiś problem, panie władzo?", tak jakby miał coś na sumieniu. 

Jedną z rzeczy, którą zauważyłem, jest to, że tata Kevina, Peter McCallister, ma w sobie coś podejrzanego. Moja teoria jest taka, że jest jakimś średniego szczebla przestępcą dla mafii czy coś w tym stylu - napisał jeden z użytkowników Reddita.

Dla złodzieja Harry'ego od samego początki dom McCallisterów jest dobrym łupem. Być może ma on dla niego większe znaczenie, niż tylko ewentualne dobra materialne, które może tam znaleźć. Co ciekawe, już wcześniej pojawiały się teorie, że za napadem na dom Kevina stoi jego wujek Frank, który specjalnie wynajął złodziei, aby zrabowali dom. 

Specjalnie wzięli sobie na cel tę okolicę z powodu domu McCallisterów. Gdy zaglądamy do domu, nie ma tam jednak niczego szczególnie wartościowego. Nigdy nie wspominają o żadnej biżuterii, sejfie czy czymś takim. Jednak to ten dom właśnie, który Harry widział tylko od podwórza, jest tym domem do obrabowania - snuje teorie jeden z fanów filmu.
 

Więcej zdjęć znajdziesz w galerii na górze strony.

Fani filmu zwracają też uwagę na scenę z dostawcą pizzy, kiedy Kevin zamawia jedzenie pod nieobecność rodziców, używając fragmentów nagrań ze starego gangsterskiego filmu. Chłopak z pizzerii był ewidentnie zdenerwowany i kiedy usłyszał odgłosy strzelaniny, które Kevin zmyślnie odtworzył z kasety wideo, nie powiadomił nawet policji. Fani uważają, że po prostu wiedział, do kogo tak naprawdę należy ten dom. 

 

Widzowie nie mają też za wiele dobrego do powiedzenia o jego mamie i reszcie rodziny. Uważają, że kobieta już w pierwszych scenach filmu dała się poznać jako chłodna i niemiła dla własnego dziecka

Zobaczcie, jak jego rodzina się prowadzi. Matka Kevina jest zimną, emocjonalnie niedostępną kobietą, która mówi straszne rzeczy do swego ośmioletniego synka. Brat Kevina Buzz jest psychopatą, który najprawdopodobniej pójdzie w ślady tatusia. Wujek Frank wyraźnie jest jakimś rzezimieszkiem - stwierdził jeden z fanów filmu.

Na koniec fani "Kevina samego w domu" na Reddicie postanowili uderzyć w samego Kevina, którego ewidentnie zepsuła ta "pokrzywiona" rodzinka i chłopiec już idzie w ślady ojca.

Następnie mamy Kevina, dla którego zabicie dwóch włamywaczy jest zupełnie w porządku. Nie wydaje mi się, że chciał jedynie „walnąć im przez łeb". On chciał krwi. Mam na myśli to, że gdy ja miałem osiem lat, to wiedziałem, że jeśli upuściłbym żelazko komuś na głowę z wysokości sześciu metrów, to bym go zabił - dodał jeden z fanów.

Jak wam się podoba taka interpretacja "Kevina samego w domu"? Zgadzacie się z tymi teoriami?

Zobacz też: "Ślub od pierwszego wejrzenia". Aneta niedawno urodziła, ale spójrzcie na jej sylwetkę! Petarda

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.