Mike z "Sanatorium miłości 8" to człowiek po przejściach. Jego historia porusza

"Sanatorium miłości 8" pozwala po raz kolejny poznać widzom ciekawe osoby o niebanalnym życiorysie. Mike, czyli uczestnik najnowszej edycji, doskonale wie o tym, czym są ciężkie sytuacje.
Marta Manowska, Mike
https://www.instagram.com/sanatorium_milosci_tvp/

"Sanatorium miłości 8" rozpocznie się 8 marca 2026 roku. Program niezmiennie poprowadzi Marta Manowska, a jeżeli chodzi o kuracjuszy, to możemy zobaczyć ich chociażby na Instagramie formatu. Wielu z nich ma w sobie radość i energię. Mike również jest zmotywowany do tego, aby przeżyć nową przygodę. W przeszłości jednak nie było kolorowo.

Zobacz wideo Jak to jest z presją kamery w "Sanatorium miłości"?

"Sanatorium miłości 8" i Mike po przejściach. Czego szuka w programie?

Mike, którego poznamy w najbliższym sezonie formatu, pochodzi z Bielska-Białej, ale sporo czasu spędził w Belgii z powodu pracy. Z zawodu jest zegarmistrzem i mechanikiem precyzyjnym. Z jego wizytówki na proflach show TVP możemy dowiedzieć się, że ostatnie dwa lata były ciężkie dla uczestnika, ponieważ spalił mu się dom, a rok później pożegnał ukochaną mamę. Zmarła mając 99 lat.

Mike po traumatycznych wydarzeniach postanowił przeżyć przygodę w TVP. Kuracjusze mogą dzięki niej znaleźć miłość, a jak z nią było do tej pory w przypadku uczestnika? Był w związku małżeńskim, który rozpadł się dziewięć lat temu, na co nalegała jego była już żona. Doczekał się z nią dwójki dzieci. Mike po rozwodzie chciał zaufać miłości ponownie, ale problemem w nowej relacji okazał się dystans - mowa o 600 kilometrach. Ciekawe, czy znajdzie drugą połówkę przed kamerami.

 

"Sanatorium miłości" to format, który odmienił życie zawodowe Manowskiej. Dawniej nie było tak kolorowo

Gospodyni show ma pewną pozycję w TVP. Pracuje u publicznego nadawcy od lat, prowadząc zasięgowe formaty. Co ciekawe, przed laty miała bardzo niskie zarobki. I tak starała się z nich odłożyć na realizowanie pasji, czyli na podróżowanie. - Chyba w 2014 roku pojechałam po raz pierwszy. To z pierwszej wypłaty kupowałam sobie bilet lotniczy, z drugiej wypłaty rezerwowałam booking, rezerwowałam hotele, takie, w których dopiero za miesiąc można było zapłacić, a trzecią wypłatę zabrałam ze sobą. (...) Wtedy zarabiałam poniżej średniej krajowej. Nawet wtedy zwiedzałam świat. Jestem zawsze oszczędna, ale też potrafię wydawać pieniądze - wyznała nam.

Więcej o: