Poruszające wyznanie Malwiny Wędzikowskiej o chorobie. "Ona mi zabrała możliwość macierzyństwa"

Malwina Wędzikowska wprost mówi o swojej chorobie. Prezenterka od lat cierpi na endometriozę i nie ukrywa, że przez nią straciła szanse na macierzyństwo.
Malwina Wędzikowska wprost o chorobie
KAPIF

Malwina Wędzikowska od lat jest związana z show-biznesem. Pracowała jako kostiumografka przy takich produkcjach jak: "Taniec z gwiazdami", "The Voice of Poland" i "Kocham cię, Polsko". Od 2023 roku jest prowadzącą "The Traitors. Zdrajcy" w stacji TVN. Teraz udzieliła wywiadu w programie "Lustra", podczas którego otworzyła się na temat choroby, na którą cierpi od lat.

Zobacz wideo Malwina Wędzikowska o nowym sezonie programu "The Traitors", zdrajcach w show-biznesie i stylu pierwszej damy

Malwina Wędzikowska wprost o chorobie. Odebrała jej szanse na macierzyństwo 

Malwina Wędzikowska nigdy nie ukrywała, że choruje na endometriozę, która jest nieuleczalna i dotyka już niemal co piątą Polkę. To choroba przewlekła, hormonalno-immunologiczna, w której tkanka podobna do błony śluzowej macicy (endometriozum) rozrasta się poza nią i atakuje inne organy, co powoduje stany zapalne, zrosty i silny ból. Choroba ma liczne konsekwencje, wśród których może być niepłodność.

- Przypadłość, na którą ja cierpię, czyli endometrioza, na pewno w pewien sposób jest połączona ze stresem i trudnymi stresogennymi warunkami, w jakich żyjemy. Jest to choroba, która jest na razie nieuleczalna, na którą cierpi co piąta Polka, więc to jest bardzo duża skala - wyjaśniła Wędzikowska w programie "Lustra". - I ta choroba zaczęła dawać znać o sobie rzeczywiście akurat wtedy, kiedy kobieta jest w okresie gotowości do zostania matką. Ja myślę, że był czas, kiedy ta choroba była pretekstem, żeby się odsunąć od pomysłu macierzyństwa, a po prostu przyszedł taki moment, że ona mi zabrała możliwość macierzyństwa, posiadania dzieci - dodała.

Prezenterka przyznała, że w 2019 roku przeszła skomplikowaną operację. Po zmianie stylu i trybu życia choroba znacznie się wyciszyła i nie dawała o sobie znać na co dzień. - Komplikacja polegała na tym, że mogłam tego nie przeżyć (...), w moim przypadku to było "no go". Musiano mi wyciąć jajowody, żebym przeżyła po prostu, i powodem jest endometrioza. Nie bezpośrednio, ale pośrednio. Dzisiaj, jak zmieniłam środowisko, zmieniłam warunki pracy, bardziej postawiłam na siebie, mentalnie się też wyluzowałam, to nie mam w ogóle efektów ubocznych endometriozy, ale nie mam prawa też, żeby diagnozować tę chorobę - podkreśliła.

- Jakby mi ktoś powiedział, że "jak będziesz tak żyła, to twoja endometrioza się rozpędzi", to ja wtedy bym pewnie podjęła decyzję, ale ja tego nie wiedziałam. Wiem to dziś z perspektywy 45-latki, która szanse na posiadanie dzieci nadal ma, ale są bardzo zminimalizowane - dodała Wędzikowska.

Malwina Wędzikowska zwróciła się do innych kobiet chorych na endometriozę. Padły mocne słowa

Malwina Wędzikowska przyznała, że obecnie jest w "fazie godzenia się", że może nigdy nie zostać mamą. Jednocześnie zwróciła się do innych kobiet. - To, co mogę powiedzieć z własnego doświadczenia - nie ufaj nikomu. Nie ufaj, kobieto chora na endometriozę. Na endometriozie, na każdej chorobie, tworzony jest ogromny potencjał biznesowy. Sprawdzaj, pytaj, szukaj dobrych lekarzy, sprawdzonych. Nie chodź do szarlatanów. Czytaj komunikaty, które ci wysyła twoje ciało. Nie przeciągaj bólu, ból nie jest naturalnym stanem rzeczy. (...) To jest nasze życie, naszą naturą od pierwszych miesiączek jest po prostu cierpienie. (...) Ja jestem chodzącym dowodem na to, że jest taka choroba, z niej wynika mnóstwo następstw, takich, że nie pojawiasz się w pracy, bo po prostu masz atak (...). Endometrioza przenosi się po całym ciele, możesz mieć ją w oku, możesz mieć ją w płucach, mózgu - podsumowała.

Więcej o: