"The Voice Of Poland". Problemy techniczne i zaskakująca decyzja jurorów: odrzucili murowanego faworyta!

Tomasz Trzeszczyński był murowanym kandydatem na zwycięzcę tej edycji "The Voice Of Poland". Nie do końca jednak poradził sobie z wybraną piosenką i odpadł. Pojawiły się też problemy techniczne i Mateusz Grędziński podczas występu na żywo był niesłyszalny w trakcie śpiewania pierwszej zwrotki.

 Drużyna Natalii Kukulskiej

Na początek Damian Rybicki w piosence "Deja Vu" z repertuaru Beyonce. Wszedł mocno, bez stresu i dał kapitalne show bawiąc się swoimi możliwościami głosowymi. Świetne otwarcie odcinka.

Odrobinę zagubiłeś się w drugiej zwrotce, ale ja jestem gotów słuchać i patrzeć na twoje kolejne odsłony - pochwalił go Andrzej Piaseczny.

Następny na scenie pojawił się Patryk Wasilewski i zaśpiewał piosenkę "W dobrą stronę" Dawida Podsiadły.

Mam wrażenie, że trochę się męczyłeś na górnych dźwiękach, ale ogólnie w dobrą stronę - umiarkowanie pochwaliła Wasilewskiego Maria Sadowska.

I jako ostatnia z drużyny Natalii Kukulskiej - Anna Karwan. Uczestniczka programu śpiewa piosenkę "Sex On Fire" Kings Of Leon. Mocno, wyraziście i z emocjami. Doskonale!

Anna Karwan pokazała, jak można przewrócić na lewą stronę tej piosenkę, ale zachować jej charakter i rockowy klimat - Baronowi zdecydowanie się spodobała ta interpretacja.

Głosami widzów do następnego odcinka przeszła Anna Karwan. Natalia Kukulska, wybierając między dwoma męskimi uczestnikami, do półfinału postanowiła pójść z Damianem Rybickim. Z programem żegna się Patryk Wasilewski.

The Voice Of PolandThe Voice Of Poland Screen z TVP1

DRUŻYNA MARII SADOWSKIEJ

Na początek jedna z faworytek, obdarzona niezwykłą wrażliwością Katarzyna Góras" zaśpiewała piosenkę "A to co mam" Kasi Kowalskiej. Głos taki, że może katedry rozsadzać, ale czy Góras nie nazbyt szczodrze nim szafowała?

Kasiu, masz olbrzymią wrażliwość, piękno w sobie, fantastyczny głos i jakiś rodzaj świeżości, że aż się chce ciebie słuchać. Ten występ może przejść do historii programu, bo był jednym z najlepszym - tak pięknie skomplementowała ją Natalia Kukulska.

Jako drugi wystąpił Mateusz Guzowski w piosence Justina Biebera "Let Me Love You". Dał przyzwoite show, ale nie jakoś specjalnie porywające.

Trochę się obawiałem twojego wykonania, ponieważ wszystkim się wydaje, że piosenki Justina Biebera są bardzo łatwe. Natomiast jak się za nie zabierzemy okazuje się, że łatwe nie jest. A ty sobie dobrze poradziłeś - zaopiniował Andrzej Piaseczny.

Trzecia wystąpiła Ewelina Przybyła i zaśpiewała piosenkę "Upiłam się tobą" z repertuaru Beaty Kozidrak.

Udźwignęłaś, udźwignęłaś tę piosenkę. I gdyby nie ty, nie wywołałaby ta piosenka we mnie żadnych emocji - powiedział Tomson.

Do półfinału, zgodnie z oczekiwaniami, przeszła głosami widzów Katarzyna Góras. Maria Sadowska wybrała jeszcze Mateusza Guzowskiego. Z programem pożegnała się Ewelina Przybyła.

The Voice Of PolandThe Voice Of Poland Screen z TVP1

 DRUŻYNA BARONA I TOMASA

Pierwsza pojawiła się na scenie Weronika Curyło i zaśpiewała piosenkę Whitney Houston, "Greatest Love Of All". Zaśpiewała pięknie, potężnie, w sam raz jak na ćwierćfinał.

To były pięknie postawione, proste dźwięki, najtrudniejsza rzecz do zaśpiewania. Dziękuję, to było wspaniałe - oceniła jej występ Maria Sadowska.

Druga zaśpiewała Marcelina Mróz. "Świat się pomylił" Patrycji Markowskiej w jej interpretacji.

Ty przypomniałaś mi nie tylko, że mam serce, ale i po co ono jest - powiedział poetycko Andrzej Piaseczny.

Ostatni na scenie pojawił się faworyt, czarny koń tego programu, Tomasz Trzeszczyński i zaśpiewał nieśmiertelną balladę Scorpions, "Still Loving You". Jego silny, rockowy głos nie za bardzo jednak radził sobie z wysokimi dźwiękami.

Za sprawą tego, że zrobiłeś to niezwykle stylowo, bardzo do tej piosenki pasowałeś, to było to niezwykle szlachetne w twoim wykonaniu i mnie bardzo poruszyło - skomplementowała Tomka Natalia Kukulska.

Marcelina Mróz głosami widzów przeszła do półfinału. Baron i Tomas... odrzucili Tomasza Trzeszczyńskiego, faworyta programu. Do półfinału przechodzi zatem Weronika Curyło.

The Voice Of PolandThe Voice Of Poland Screen z TVP2

DRUŻYNA ANDRZEJA PIASECZNEGO

Pierwszy na scenie pojawił się Sami Harb i wzruszająco zaśpiewał piosenkę "Unbreak My Heart" z repertuaru Toni Braxton.

Ten występ był dowodem, że nadal utrzymujesz się na najwyższym poziomie. Brawo - oceniła jego występ Natalia Kukulska.

Łukasz Bąkowski zaśpiewał "Po drugiej stronie chmur" Braci.

Wiem, że jesteś jakiś. Bąku, jesteś określony - powiedział Tomson.

Ostatnim zawodnikiem Piasecznego i ostatnim występującym w ćwierćfinale był Mateusz Grędziński. Brawurowo zaśpiewał i zatańczył "Cake By The Ocean" DNCE. Niestety, pierwszej części wokalu nie było słychać ze względu na kłopoty techniczne. W zamian za to Grędziński zaśpiewał potem początek utworu a capella i jednocześnie po raz kolejny udowodnił swój kunszt.

Profesjonalizm na scenie nawet, jak coś nie gra, to... wszystko gra - ocenił Baron.
Ja umarłem po prostu, kiedy okazało się, że ten mikrofon nie działa i Mateusz dziękuję, że chciałeś mnie wskrzesić w drugiej zwrotce - dodał Andrzej Piaseczny.

Widzowie zdecydowali, że w półfinale chcą zobaczyć Mateusza Grędzińskiego. Następnego półfinalistę wybrał Andrzej Piaseczny. Został nim Sami Harb.

The Voice Of PolandThe Voice Of Poland Screen z TVP2

 JZ

 

Więcej o:
Komentarze (13)
"The Voice Of Poland". Problemy techniczne i zaskakująca decyzja jurorów: odrzucili murowanego faworyta!
Zaloguj się
  • Gość: makk

    Oceniono 18 razy 14

    Tomasz? Niestety, tylko wydzier ma dobry, ale jeśli chodzi o wchodzenie w tonacje, to porażka! Wczorajsze wykonanie jeszcze bardziej to potwierdziło. Taka piękna piosenka, a tak źle zaśpiewana. Nawet nie potrafił dościągnąć dźwięku w niektórych momentach.

  • Gość: gość

    Oceniono 20 razy 14

    niestety też się zawiodłam na Tomku, właściwie tylko występ z przesłuchań był fajny, pozostałe były wręcz niestrawne! Wrażenie zostało jedno: on chyba śpiewać nie umie, bo czego się później nie dotknął to było kiepskie: ballady rockowe, popowy kawałek wybaczam, chociaż mogłoby być przynajmniej strawnie, a nie było. Ogólnie, powinien odpaść już w poprzednim odcinku.

  • Gość: kin

    Oceniono 18 razy 14

    niestety ale mimo rockowego pazura nie dawal rady w "gorach" ten wasz faworyt, bywali lepsi w tym programie, z lepszym glosem rockowym

  • Gość: obiektywna

    Oceniono 10 razy 8

    No cóż, chłopacy zachowali się po prostu uczciwie. Tomek, w trzech ostatnich odcinkach kładł utwory i niestety to jedyna słuszna decyzja. Myślę, że w pamięci wielu utkwiło zmiażdżenie wręcz Dream on, stąd pewnie między innymi nie przeszedł głosami widzów.

  • Gość: A

    Oceniono 12 razy 8

    Ktoś kto coś wie o śpiewaniu szybko się zorientował, że Tomek za szybko został obwołany głównym faworytem. Odpada we właściwym momencie.

  • Gość: Klo

    Oceniono 10 razy 6

    Denerwował mnie od poczatku, pewny siebie..żadnych emocji nie wywierały na mnie jego wykony...starał się ale nie wychodziło..wydzier..tak i to wszystko..

  • Gość: kin

    Oceniono 9 razy 5

    Jak dla mnie byli lepsi rockowi wokalisci w poprzednich edycjach, czasami mialam wrazenie jak by nie mogl wyciagnac niektorych dzwiekow...

  • Gość: anka

    Oceniono 1 raz 1

    Przesłuchałam wszystkich na słuchawkach i szczerze? Najlepszy głos i emocje ma Sami. Jego głos i prawda w przekazie trafia prosto w serce. Cudownyyyyyyyyyyyy.!

  • Gość: gosć

    Oceniono 1 raz 1

    wystarczy posłuchać wykonań z przesłuchań wokalistów a występami na żywo i słychać dużą różnicę w nagłośnieniu dźwięku, wokalu. Od czego to zależy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX