Widzowie kojarzą ją głównie z rolą w jednym z najdłużej emitowanych seriali w Polsce. Tymczasem jej kariera zaczęła się znacznie wcześniej i obejmuje teatr, telewizję oraz muzykę. To opowieść o aktorce, która nie bała się zmian i potrafiła odnaleźć się w różnych etapach życia.
Małgorzata Pieńkowska, urodzona 19 maja 1965 roku we Wrocławiu, ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną imienia Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie w 1988 roku, gdzie jej opiekunem był Jan Englert. Już w czasie studiów zdobyła nagrodę na IV Ogólnopolskim Przeglądzie Spektakli Dyplomowanych w Łodzi za rolę dyplomową.
Po studiach była związana z Teatrem Polskim w Warszawie w latach 1988-1995 oraz z Teatrem Ateneum imienia Stefana Jaracza w latach 1996-2011. Występowała także gościnnie w Teatrze Kwadrat, Teatrze Powszechnym i Teatrze Scena Prezentacje, budując solidną pozycję na scenie.
Największą rozpoznawalność przyniosła jej rola Marii Zduńskiej w serialu "M jak miłość", emitowanym od 2000 roku na antenie TVP2. Dzięki tej produkcji stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych aktorek telewizyjnych w Polsce.
Sama przyznawała, że praca przy serialu wymaga ciągłego zaangażowania i dbałości o szczegóły, szczególnie jeśli chodzi o dialogi. Zwracała uwagę na jakość tekstów i ich naturalność, co miało wpływ na odbiór postaci przez widzów.
- Zrozumiałam, że w tym zawodzie trzeba mieć bardzo grubą skórę. Bo aktorstwo to sinusoida: jest czas na granie, czas na zajęcie się dzieckiem, potem na jakąś zmianę, nabranie sił... I tak jest najlepiej. Bo gdyby to była "linia ciągła", zamienilibyśmy się w maszyny. A ja jestem za tym, żeby nie traktować ludzi jak cyborgi. Szanować ludzkie ułomności i jeśli ktoś ma słabszy moment, podać mu rękę - czytamy w rozmowie opublikowanej na stronie m-jak-milosc.pl.
W 2003 roku Małgorzata Pieńkowska zmierzyła się z chorobą nowotworową piersi. To doświadczenie wpłynęło na jej podejście do życia i pracy. Po chorobie zaczęła bardziej świadomie patrzeć na codzienność i relacje z ludźmi.
Aktorka podkreślała, że w jej zawodzie ważna jest równowaga i akceptacja tego, że kariera nie zawsze rozwija się w stałym tempie. Określała aktorstwo jako sinusoidę, w której są momenty intensywnej pracy i czas na odpoczynek.
Małgorzata Pieńkowska nie ograniczała się tylko do aktorstwa. W 1988 roku współpracowała z Formacją Nieżywych Schabuff, śpiewając w utworze "Klub wesołego szampana". W 2015 roku wzięła udział w programie "Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami", pokazując się widzom z zupełnie innej strony.
Brała także udział w audycjach radiowych oraz angażowała się w działalność społeczną, wspierając Dom Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży prowadzony przez siostry dominikanki. Jej kariera pokazuje, że aktorstwo może mieć wiele różnych wymiarów.
Językowa wpadka Karola Nawrockiego. Nie do wiary, jak napisał "Polska" po angielsku. Tak go tłumaczą
Andrzej z Plutycz pokazuje kulisy remontu w domu. Niebywałe, co udało mu się znaleźć
Pola Wiśniewska wbija szpilę Michałowi Wiśniewskiemu. Opublikowała wpis, który uderza w jej (jeszcze) męża
Wieści o córce Gonery i Przygody przyszły 30 marca. Wielki sukces Nastazji
18-latek z "Must Be the Music" dostał pismo od prawnika rodziców. Poszło o słowa, które powiedział w programie
Nowe doniesienia w sprawie śmierci Magdaleny Majtyki. Chodzi o jej samochód
U Moniki Miller zdiagnozowano tężyczkę. "Muszę cały czas być gotowa na to, że..."
Ralph Kaminski ostro o Krystynie Prońko. "Antypatyczna osoba". Tak mu odpowiedziała
Nie żyje Aleksandra Zawierucha-Paprocka. Ceniona aktorka miała 88 lat