Hyży odniosła się do burzliwej dyskusji o dzieciach w restauracjach. "Mówię to jako mama"

21 lutego na antenie "halo tu polsat" doszło do wymiany zdań między Agnieszką Hyży a Mateuszem Gesslerem, którzy wyrazili odmienne opinie na temat obecności dzieci w przestrzeni publicznej. Dziennikarka postanowiła doprecyzować, co dokładnie miała na myśli.
Agnieszka Hyży z rodziną
Agnieszka Hyży z rodziną, KAPiF, Instagram/agnieszka_hyzy

Podczas rozmowy w "halo tu polsat" Agnieszka Hyży stwierdziła m.in., że jej zdaniem zapraszanie dzieci na wesela nie jest najlepszym pomysłem. Przywołała też sytuację, gdy podczas kolacji w restauracji poprosiła o zmianę miejsca, kiedy trafiła na stolik obok rodziny z dzieckiem. Obecny w studiu Mateusz Gessler stwierdził z kolei, że powinniśmy "dać sobie odrobinę luzu". - Uważam, że dziecko powinno być przy stole i być zaangażowane w rozmowę - zaznaczył. Wymiana zdań w śniadaniówce odbiła się szerokim echem w mediach. Agnieszka Hyży po emisji napisała post na Instagramie, w którym zaznaczyła, że nie przeszkadza jej sama obecność dzieci w przestrzeni publicznej, a brak reakcji ze strony rodziców na pewne zachowania.

Zobacz wideo Jak wspomina to spotkanie?

Agnieszka Hyży zabrała głos po dyskusji w "halo tu polsat". Przywołała doświadczenia z dziećmi

Agnieszka Hyży zaczęła wpis od podkreślenia, że zdarza jej się wyjeżdżać z mężem na wakacje bez dzieci i wybierać hotele przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych. Powtórzyła również, że nie uważa, aby zabieranie dzieci na wesele zawsze było dobrym pomysłem. "To impreza dla dorosłych, często bardzo długa, głośna i z alkoholem" - podkreśla dziennikarka. "Kiedy idę późnym wieczorem na kolację z dorosłymi, szanuję obecność dzieci, ale chciałabym, żeby rodzice reagowali na bieganie, krzyki i chaos przy stolikach obok. I mówię to jako mama" - dodała Hyży.

Prowadząca "halo tu polsat" odniosła się również do swoich osobistych doświadczeń i czasu, który jako mama spędza z dziećmi. "Podróżujemy, wychodzimy i funkcjonujemy społecznie z naszą czwórką dzieci. Zawsze jednak bardzo pilnowaliśmy, szczególnie gdy były małe, głośniejsze i bardziej absorbujące, żeby nie przeszkadzały innym w odpoczynku, locie samolotem czy spokojnej kolacji" - podkreśliła.

Agnieszka Hyży zaznaczyła, że nie powinniśmy zastanawiać się nad tym, czy dzieci mają być obecne w przestrzeni publicznej, ale kto bierze odpowiedzialność za ich obecność. Dodała, że z tego względu częściowo rozumie opinię Mateusza Gesslera. "Dzieci muszą uczestniczyć w życiu społecznym, spotkaniach, podróżach i relacjach. Ale to rodzice są od tego, żeby pomóc im w tym uczestniczyć tak, by nie utrudniać życia innym. To nie jest dyskusja 'dzieci vs. dorośli'. To jest dyskusja o uważności, kulturze i wzajemnym szacunku" - podsumowała Hyży.

Fani Agnieszki Hyży zgadzają się z jej opinią

Agnieszka Hyży zachęciła we wpisie do dzielenia się poglądami na ten temat. Zdecydowana większość internautów podziela zdanie dziennikarki. "Dzieci mają prawo być w restauracjach. Inni goście mają prawo do spokojnej kolacji. Rolą rodziców jest zadbać, by jedno nie odbywało się kosztem drugiego", "Zgadzam się z tobą, Agnieszko! To bardzo ważny temat, o którym powinno się mówić jak najwięcej", "Całkowita się zgadzam, spędzanie czasu z dziećmi jest ważne, ale szanujmy ludzi w naszej przestrzeni" - możemy przeczytać w komentarzach.

Więcej o: