Szymon Hołownia doskonale odnalazł się w roli marszałka Sejmu, a niektóre z jego tekstów skierowanych do zebranych polityków już stały się hitami. Przez jakiś czas Hołownia był określany nawet mianem "gigachada". Jednak jego ostatnie decyzje wywołały w mediach ogromny sprzeciw. Hołownia w programie "Tak jest" zapowiedział, że pierwsze posiedzenie Sejmu na temat aborcji odbędzie się dopiero 11 kwietnia, czyli po pierwszej turze wyborów samorządowych. Początkowo miało to nastąpić na posiedzeniach planowanych na 6-8 marca. "Żyjemy w rzeczywistości politycznej, a nie idealnej, jesteśmy w środku bardzo gorącej kampanii wyborczej" - mówił. Decyzję marszałka otwarcie skrytykowała Manuela Gretkowska, nazywając Hołownię "kościelnym klaunem". Teraz dołączyła do niej Martyna Wojciechowska. Podróżniczka nie kryła wściekłości.
Martyna Wojciechowska znana jest ze swojej działalności charytatywnej. Jest założycielką fundacji Unaweza, która na różne sposoby wspomaga kobiety na całym świecie. Od wielu lat porusza także w mediach tematy związane z walką o prawa kobiet. Podróżniczka w programie "Onet Rano" nawiązała do decyzji Szymona Hołowni, związanej z procedowaniem w Sejmie projektów dotyczących aborcji dopiero 11 kwietnia. Nie ukrywała rozczarowania jego postawą. - Ja jestem wściekła, przecież to my, kobiety w dużej mierze zadecydowałyśmy o tym, kto dzisiaj jest u władzy. Kobiety wreszcie poszły do urn wyborczych i uważam, że to jest wielkie zobowiązanie - zaczęła prezenterka.
W dalszej części wypowiedzi Martyna Wojciechowska zauważyła, że wybory samorządowe nie mogą być ważniejsze od praw kobiet. Nie ukrywała, że decyzja marszałka Sejmu uderza w Polki, które idąc do wyborów, nie ukrywały swoich postulatów. Podobne zdanie ma Robert Biedroń, który na serwisie X przypomniał, że "gdyby nie kobiety, które 15 października (ub. roku - przyp. red.) tłumnie poszły głosować, dziś dalej rządziłby PiS".
Marszałek Szymon Hołownia jest też osobą, która ma swoje poglądy i ma do tego prawo. Natomiast kobiety, które zadecydowały o kształcie tego, kto dzisiaj jest u władzy, również mają w tej kwestii dość jasne poglądy i od początku wiadomo było, że prawo do decydowania o swoim jest jednym z najważniejszych postulatów właśnie kobiet
- powiedziała Wojciechowska.
Prezenterka przywołała wydarzenia z francuskiego parlamentu, który jako pierwszy na świecie postanowił wpisać prawo do aborcji do konstytucji. - To jest przełomowa decyzja, która, mam nadzieję, przetrze ścieżki innym krajom i kobietom, które wciąż cierpią. Wiemy, że zakaz aborcji, ograniczenie tego prawa uderza w kobiety, które są najbiedniejsze, bo aborcja jest i będzie, natomiast dobrze, żeby to działo się w warunkach bezpiecznych - podkreśliła. Więcej zdjęć Martyny Wojciechowskiej znajdziecie w naszej galerii na górze strony.
W nowym "Ranczu" zabraknie uwielbianej gwiazdy. "Nie było żadnego telefonu"
Zadyma w sieci po wizycie Tuska na planie "Rancza". Reżyser nie wytrzymał
72-letni polityk znów stanął na ślubnym kobiercu. Jego wybranka jest młodsza o 34 lata
Anna Dymna: Dostaję listy, w których piszą "nie żryj tyle, zapyziały misiu"
Tusk odwiedził "polityków" na planie "Rancza", a internauci płaczą ze śmiechu. Hitem komentarz Barcisia
Nie żyje Andrzej Beya-Zaborski. Ceniony aktor miał 75 lat
Uciekają do Dubaju. To istny raj na ziemi? "Jak się to złoto podrapie, to schodzi"
Stachursky pojawił się na scenie "Lata z Radiem" i zszokował widzów. "Kto to jest?"
Senyszyn aż się ożywiła po wizycie Tuska na planie "Rancza". Porównała premiera do Gierka!