Więcej o doniesieniach na temat członków brytyjskiej rodziny królewskiej przeczytasz na Gazeta.pl.
Donald Trump podczas jednego z zeszłorocznych wywiadów przyznał, że ma ochotę wypowiedzieć się na temat Meghan Markle, ale ostatecznie zrezygnował, bo "nie chciał skończyć jak Pierce Morgan". Ten zarzucił jej kłamstwo i został ostro skrytykowany przez opinie publiczną. Teraz panowie postanowili spotkać się i - choć to wypowiedzi Trumpa zdominowały rozmowę - krytycznie wypowiadali się na temat żony księcia Harry'ego. Tym razem były prezydent Stanów Zjednoczonych nie gryzł się w język.
Donald Trump, który w zeszłym roku przyznał, że "nie jest fanem Meghan Markle", tym razem spekulował, kiedy zakończy się jej związek z księciem Harrym. Dla niego to oczywiste, że to ona tam dowodzi i że mąż jest przez nią gnębiony i "wodzony za nos".
Chcę wiedzieć, co się stanie, kiedy Harry zorientuje się, że ma dosyć bycia kierowanym. A może, kiedy zdecyduje, że lubi innego faceta bardziej. Chcę wiedzieć, co się stanie i kiedy to się skończy, Harry wygląda na sponiewieranego. Nigdy nie byłem tego bardziej pewny.
Były prezydent - podbierając się swoimi umiejętnościami analitycznymi - jest przekonany, że Harry pożałuje decyzji o opuszczeniu pałacu. Uważa, że w takiej sytuacji królowa Elżbieta nie powinna go przyjąć ponownie.
Królowa zapewne stwierdziła, że Harry tak zdecydował, ok, jego wybór, ale nie zgadzam się z nią. To jest tak, że on nie ma już tytułów i nie powinien wracać. Mówiła o tym wiele razy, że ma ogromną lojalność w stosunku do kraju. Myślę, że Harry tego nie szanował - wyjawił Trump.
Zgadzacie się z jego teorią?