Izrael powitany na Eurowizji gwizdami. Na widowni zawrzało

Reprezentant Izraela pojawił się na eurowizyjnej scenie jeszcze przed występem podczas parady flag. Spotkał się z niezbyt przychylnym przyjęciem publiczności.
Izrael powitany na Eurowizji gwizdami. Na widowni zawrzało!
REUTERS/Lisa Leutner

Udział Izraela wzbudza od lat kontrowersje. Wszystko przez działania państwa na terenie Strefy Gazy, a także włączenie się w konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie. Wielu fanów konkursu podkreśla, iż Rosja została wykluczona z Eurowizji, co również powinno spotkać właśnie Izrael. Jak wiadomo, na ten moment reprezentacja tego kraju ma prawo do uczestniczenia w konkursie. W tym roku reprezentantem Izraela był Noam Bettan z utworem "Michelle". Uczestnik dostał się do finału, który odbywa się 16 maja. Jeszcze przed jego występem doszło do zaskakującej sytuacji. 

Zobacz wideo Michał Szpak zdradza, czy wróci na Eurowizję. "Płakałem jak dziecko"

Eurowizja 2026. Izraelczyk pojawił się na scenie. Został wygwizdany

Już 12 maja podczas półfinałowego występu reprezentanta Izraela doszło do kontrowersji. Tutaj dowiecie się, co się wydarzyło: Zakłócenia podczas występu Izraela na Eurowizji. Wściekła publiczność nie wytrzymała. Noam Bettan dostał się do finału. 16 maja jako trzeci zaprezentował się na scenie. Jeszcze przed wszystkimi występami reprezentanci wraz z flagami przeszli przez scenę. Podczas parady wszyscy byli nagradzani wiwatami i oklaskami. Inaczej było, gdy do akcji wkroczył Bettan. Gdy pojawił się na scenie, dało się słyszeć gwizdy. 

Eurowizja 2026. Były reprezentant Polski uważa, że nasz kraj nie powinien brać udziału w konkursie

Martin Fitch reprezentował Polskę w 55. Konkursie Piosenki Eurowizji. W rozmowie z Plotkiem przyznał, że choć kibicuje Alicji Szemplińskiej, nie ma zamiaru oglądać wydarzenia. - Mimo iż kibicuję Alicji z całego serca, bo jest znakomitą wokalistką z niesamowitą barwą głosu, fenomenalną prezencją, świetnym angielskim i ogromnym potencjałem, nie będę oglądał tegorocznej Eurowizji. Granice, niestety, zostały przekroczone i zrobiono z tego konkursu PR-ową maszynę dla kraju, który powinien zostać zdyskwalifikowany z powodu popełnionych zbrodni wojennych na ludności cywilnej oraz kolejnych militarnych ataków w stronę kolejnych krajów - stwierdził. 

- Uważam również, że Polska powinna była dołączyć do krajów, które wycofały się z konkursu do czasu wyczyszczenia kwestii spornych i usunięcia wszystkich krajów popełniających zbrodnie wojenne - dodał Fitch. 

Więcej o: