Wyniki Eurowizji ogłoszone! Znamy zwycięzcę

Wielki finał Eurowizji 2026 dostarczył widzom wielu emocji aż do samego końca. O ostatecznej klasyfikacji zdecydowały głosy jury oraz publiczności. Kto wygrał?
Bułgaria wygrywa Eurowizję
Bułgaria wygrywa Eurowizję, Fot. REUTERS/Lisa Leutner

16 maja odbył się finał tegorocznego Konkursu Piosenki Eurowizji w Wiedniu. Widowisko dostarczyło widzom ogromnych emocji. Polskę reprezentowała Alicja Szemplińska z utworem "Pray". Rywalizacja była niezwykle wyrównana, a zwyciężczynią została reprezentantka Bułgarii Dara, która startowała w tegorocznym konkursie z piosenką "Bangaranga".

Zobacz wideo Lanberry nadal chce jechac? na Eurowizje?? Wspomniała o specjalnej piosence

Eurowizja 2026. Oficjalne wyniki konkursu

Znamy już ostateczne wyniki tegorocznej Eurowizji. Najwięcej, bo aż 516 punktów, zdobyła Bułgaria. Drugie miejsce przypadło Izraelowi. Podium w tym roku zamnknęła reprezentacja Rumunii.

Alicja Szemplińska za występ z piosenką "Pray" otrzymała od jury aż 133 punkty. Cztery kraje przyznały nam maksymalną liczbę punktów. W głosowaniu telewidzów Polska zdobyła natomiast jedynie 17 punktów. Łącznie dało to 150 punktów. Alicja Szemplińska ostatecznie uplasowała się na 12. miejscu.

Eurowizja 2026. Rosja może wrócić? Kontrowersyjne słowa dyrektora EBU

Kontrowersje wokół tegorocznej Eurowizji nie milkną. Tuż przed finałem konkursu spore poruszenie wywołały słowa dyrektora Eurowizji Martina Greena, który odniósł się do kwestii wykluczenia Rosji oraz możliwego powrotu tego kraju do rywalizacji. W rozmowie z dziennikarzem Pablem O'Haną Green podkreślił, że decyzja o usunięciu Rosji z Eurowizji nie była bezpośrednio związana z wojną w Ukrainie. Jak wyjaśnił, powodem było to, że rosyjski nadawca nie spełniał zasad niezależności wymaganych przez Europejską Unię Nadawców.

Green zaznaczył również, że w przypadku konfliktu rosyjsko-ukraińskiego panowała szeroka zgoda wśród członków EBU, czego - jego zdaniem - brakuje obecnie w kontekście Izraela. Dziennikarz zapytał, czy Rosja mogłaby w przyszłości wrócić do Eurowizji. Green przyznał, że taki scenariusz jest możliwy, jeśli rosyjski nadawca odzyska niezależność od władz. - Teoretycznie tak. Jesteśmy organizacją złożoną z nadawców, ale nie chcę mówić "co by było, gdyby". Jeśli byłby tam jakiś ruch, jeśli znowu byłoby demokratyczne głosowanie na temat członkostwa... to nie moja decyzja - powiedział. 

Więcej o: