Tegoroczna Eurowizja, której finał zaplanowano na 16 maja, odbywa się w cieniu skandalu. Mimo licznych protestów i faktu, że z konkursu wycofało się kilka krajów, EBU, czyli Europejska Unia Nadawców, nie zdecydowała się na dyskwalifikację Izraela. Martin Green w rozmowie z Pablem O'Haną przekazał, że nie uważa, aby kraje prowadzące działania wojenne powinny być automatycznie wykluczane z konkursu. Podjął również tematu powrotu Rosji na Eurowizję.
Kontrowersje wokół udziału Izraela w Eurowizji sprawiają, że wielu zadaje pytanie - dlaczego Rosja została wykluczona z konkursu? W rozmowie z dziennikarzem Pablo O'Haną szef EBU stwierdził, że wyrzucenie Rosji nie było wynikiem agresji na Ukrainę. Martin Green przekonywał, że Europejska Unia Nadawców działa z dala od polityki. - Po pierwsze, Rosja jest obecnie wykluczona z EBU, ponieważ jej nadawca - a tym jesteśmy, organizacją nadawców - nie był w stanie udowodnić, że nie jest po prostu głosem swojego rządu, co nie zgadza się z zasadami EBU - stwierdził.
- Po drugie, w każdym wymiarze mieliśmy globalny konsensus na temat tego konfliktu, którego absolutnie brakuje przy tym drugim. Możemy to określić, bo jesteśmy organizacją demokratyczną i 70 proc. naszych członków zagłosowało za tym, by Eurowizja była neutralną przestrzenią - dodał. Następnie wspomniał o izraelskiej telewizji KAN. - W przypadku KAN - zaledwie wczoraj izraelski rząd zagroził im prywatyzacją. Miejmy jasność, jakie mają intencje: żeby przejąć ich newsroom. To już trzeci raz w ciągu pięciu lat. Jeśli ktoś chce dowodu na to, że KAN ma niezależność i swój głos, niech spojrzy na to, z jakim wysiłkiem jego rząd chce przejąć nad nim kontrolę - ocenił. Należy mieć jednak na względzie, że to nie oznacza, iż politycy nie mają wpływu na telewizją - a tym samym nie ingerują w konkurs.
Idąc za tym tokiem myślenia, dziennikarz dopytał, czy Rosja, która prowadzi działania zbrojne w Ukrainie, ma szansę wrócić na Eurowizję. Martin Green przyznał, że jest taka opcja - jeśli tamtejsza telewizja zachowa niezależność od Władimira Putina. - Teoretycznie tak. Jesteśmy organizacją złożoną z nadawców, ale nie chcę mówić "co by było, gdyby". Jeśli byłby tam jakiś ruch, jeśli znowu byłoby demokratyczne głosowanie na temat członkostwa... to nie moja decyzja - powiedział szef EBU.
- To ważne, bo jest wiele jednostronnych organizacji, które się tym nie przejmują i jest jakiś facet, który robi co, chce jak despota. My jesteśmy demokratyczną organizacją i różne rzeczy przegłosowujemy - podkreślił. Green wyjawił, że w sprawie Izraela nie ma jednomyślności. Szef EBU na pytanie, czy atak zbrojny jednego państwa na drugie automatycznie skutkuje wykluczeniem z wydarzeń EBU, zaprzeczył. - Wtedy wkraczamy na naprawdę trudny grunt subiektywnych osądów wartościujących - przyznał.
Przypominamy jednak, że w 2022 roku, gdy Rosja została wykluczona z dalszego udziału w Eurowizji, w komunikacie sugerowano, że decyzję podjęto ze względu na atak na Ukrainę. "Decyzja oddaje zaniepokojenie, że w świetle bezprecedensowego kryzysu w Ukrainie, udział Rosji w tegorocznym konkursie przyniósłby mu negatywną reputację. Przed podjęciem tej decyzji, EBU poświęciła czas na szeroką konsultację wśród swoich członków. EBU to apolityczna organizacja, złożona z członków poświęconych utrzymaniu wartości służby publicznej" - mogliśmy przeczytać w oficjalnym komunikacie EBU.
Hayden Panettiere nie żyje. Amerykańska gwiazda miała 36 lat
Wyszła na scenę z flagą Polski na głowie, a internauci się oburzyli. Piszą o "zniewadze" i "profanacji"
Gozdyra nie wytrzymała i starła się z dziennikarzem na wizji. "Nie drzyj się"
Pola Wiśniewska: Masz być cicha i niewidzialna. Od kobiet po rozstaniu oczekuje się cierpienia, które nikomu nie przeszkadza
Tak brzmiał ostatni wpis Panettiere. Dodała do niego zdjęcie
Cielecka zrobiła wyjątek i pokazała zdjęcie z Gelnerem. Fani zachwyceni: Bonnie i Clyde
Brytyjka weszła do sklepu w Polsce i przeżyła zaskoczenie. "Koszmar"
21-letnia Kolumbijka została zamordowana w ósmym miesiącu ciąży. Nie znaleziono przy niej dziecka
Nowe ustalenia ws. śmierci Hayden Panettiere. Wiadomo, co wykluczyła policja