Pogrzeb zmarłego 21 kwietnia papieża Franciszka zaplanowano na 26 kwietnia. W uroczystościach wezmą udział przedstawiciele wielu państw w tym m.in. Andrzej Duda. Ku zaskoczeniu wielu osób do Watykanu nie uda się król Karol III, a brytyjską rodzinę królewską reprezentował będzie książę William. Po ogłoszeniu tej informacji niektórzy krytykowali monarchę, przypominając o jego bliskich stosunkach z papieżem Franciszkiem. Karol nie podjął jednak tej decyzji samodzielnie, a jedynie kultywuje tradycję ustanowioną przez królową Elżbietę II.
Powód nieobecności króla Karola III na pogrzebie papieża wynika ze stosunkowo nowej zmiany w królewskim protokole. Ekspertka Katie Nicholl w rozmowie z "Vanity Fair" przekazała, że zgodnie z nim władca Wielkiej Brytanii nie może uczestniczyć w pogrzebach w innych krajach. Portal scottishdailyexpress.co.uk przypomina z kolei, że królowa Elżbieta II przez lata swojego panowania nie pojawiła się na pogrzebie żadnego z papieży. 8 kwietnia 2005 roku na uroczystościach pogrzebowych Jana Pawła II brytyjską monarchię reprezentował właśnie jej najstarszy syn. Co ciekawe, na ten dzień ustalono pierwotną datę ślubu - wówczas jeszcze - księcia Karola oraz Camilli, jednak z powodu konieczności wizyty w Watykanie ceremonię przeniesiono na 9 kwietnia.
Królewski ekspert Rory Cormac w rozmowie z portalem Bored Panda przyznał szczerze, że nie wie, skąd tak naprawdę pochodzi tradycja mówiąca o tym, że brytyjski monarcha nie bierze udziału w pogrzebach. - Królowa nie uczestniczyła w innych pogrzebach papieskich, (...) nie brała udziału także w państwowych pogrzebach prezydentów USA (wysyłając w jej imieniu przedstawiciela). Nie wiem, kiedy i jak to się zaczęło. Była w ciąży na pogrzebie Johna F. Kennedy'ego na początku swojego panowania, wysłała wówczas w swoim imieniu księcia Filipa - przekazał portalowi.
Królewski ekspert studzi także jednocześnie twierdzenia osób, które sądzą, że obecność księcia Williama na pogrzebie papieża Franciszka będzie mieć ogromne znaczenie dla brytyjskiej monarchii. Rory Cormac zaznacza, że nie dopatrywałby się w tym niczego szczególnego. - Obecność Williama nie symbolizuje niczego innego poza tym, że reprezentuje on swojego ojca. Nie możemy doczytywać się w tym niczego na temat jego własnych poglądów ani jego roli jako króla - zaznaczył.
Burza po przerwanym koncercie Męskiego Grania. Widzowie domagają się jednego
Aktorka założyła zbiórkę na "wesele marzeń", a internet się zagotował. "Żenada i brak klasy"
Tajner opowiedziała o kulisach małżeństwa z Wiśniewskim. "Michał pił, zawalał różne rzeczy"
Tak dziś wspomina Annę Przybylską jej najmłodszy syn. Te słowa zostają w pamięci. "Staram się"
Internauci oburzeni stawkami za pracę na planie "Rancza". "To chyba żart"
Grała Wonder Woman. Tak dziś wygląda 75-letnia Carter, która zapewnia, że nie poprawiała urody
Poseł Konfederacji twierdzi, że niska dzietność to wynik dyskryminacji mężczyzn. Biejat się nie patyczkuje
To za to Blanka oberwała po występie na Miss Supranational 2026. "Żenada"
Kto zyska, a kto straci na odejściu Kurzopków z Polsatu? "Ruch może okazać się korzystny, jeśli..."