Jurorzy celowo zaniżają noty w "Tańcu z gwiazdami"? Borzym wspomniała o "strategii"

Czy jury "Tańca z gwiazdami" celowo jest tak surowe? Monika Borzym i Michał Kassin usłyszeli niskie noty w obu odcinkach, a ostatecznie jako pierwsi pożegnali się z programem. Teraz komentują sposób oceniania przez jurorów.
Monika Borzym, Michał Kassin
Kapif

13 września Monika Borzym i Michał Kassin pożegnali się z "Tańcem z gwiazdami". Para jako pierwsza opuściła program. Tuż po zakończeniu drugiego odcinka wokalistka podzieliła się swoimi wrażeniami z udziału w tanecznym show. Zabrała głos m.in. w sprawie ocen przyznawanych przez jury i zdradziła, jak odebrała noty za swoje występy.

Zobacz wideo Jurorzy celowo zaniżają noty w "Tańcu z gwiazdami"? Borzym mówi o strategii

"Taniec z gwiazdami" z nową skalą ocen? Monika Borzym i Michał Kassin komentują decyzję jurorów

Marcin Wolniak w rozmowie z byłymi już uczestnikami "Tańca z gwiazdami" zwrócił uwagę na zmienioną skalę ocen jurorów. Zauważył, że od pierwszego odcinka przyznają oni niższe noty niż miało to miejsce w poprzednich edycjach. Co Monika Borzym oraz Michała Kassin sądzą o takim podejściu? - Nie mam opinii na ten temat i w sumie nie chcę mieć. Rozumiem, że może być to strategia, która działa. Jest przestrzeń na budowanie napięcia i myślę, że byłoby nudno, gdyby przyznawali nam same ósemki, dziewiątki i dziesiątki - powiedziała Borzym.

Głos w tej sprawie zabrał również jej partner taneczny. Kassin przyznał, że także zauważył obniżenie skali ocen, ale jego zdaniem ma ono swoje zalety. - Obniżyła się skala ocen, ale uważam, że wciąż wyłaniają parę, która ma najwięcej punktów i tę, która ma ich najmniej. Jest to fajne, bo na tę dziesiątkę trzeba sobie zapracować dużo bardziej. Dzięki temu gwiazdy się bardziej rozwijają i robią postępy - ocenił.

Monika Borzym o odpadnięciu z "Tańca z gwiazdami". "Doskonale wiedziałam"

Borzym w rozmowie z Plotkiem przyznała, że liczyła na to, że uda jej się zostać w programie dłużej. Zdawała sobie jednak sprawę, że niskie noty jury z obu odcinków mogą zaważyć na wyniku. Jednocześnie podkreśliła, że miała jeszcze jeden problem - była najmniej rozpoznawalną uczestniczką tej edycji. - Nie jest żadną tajemnicą, że jestem najmniej znaną osobą tej edycji, ponieważ zajmuję się bardzo niszowymi rzeczami i do celebrytki mi daleko. W związku z tym nie miałam też za dużo czasu ani okazji, żeby pozwolić widzom się poznać - przekazała Borzym.

Wokalistka nie ukrywała, że miało to znaczenie również w kontekście głosowania widzów. Od początku wiedziała, że pod względem popularności trudno będzie jej konkurować z innymi uczestnikami. - I też to nie było zaskoczeniem. Wchodząc do tego programu, doskonale wiedziałam, jakie mam "followingi", w jakim jestem miejscu, czym się zajmuję i jaką to ma siłę rażenia - podsumowała.

Więcej o: