Książę William zapytany o finanse, aż wytrzeszczył oczy. Zaskoczył odpowiedzią

Podczas jednego ze spotkań książę William usłyszał pytanie o grubość własnego portfela. Jego odpowiedź była co najmniej zaskakująca.

Książę William jako następca tronu bierze aktywny udział w życiu Wielkiej Brytanii. W czwartek 16 listopada pojawił się Manchesterze, aby przedstawić nowy projekt mający na celu przekazanie funduszy na wsparcie inicjatywy, której założeniem jest zmniejszenie wskaźników przemocy wśród młodych obywateli. W trakcie wystąpienia książę William usłyszał nietypowe pytanie o własne finanse. Jego odpowiedź była rozbrajająca. Sami zobaczcie. 

Zobacz wideo Książę William i księżna Kate w pierwszym wystąpieniu po pogrzebie królowej Elżbiety II. Oboje nadal w czerni

Książę William zapytany o finanse. Takiej odpowiedzi chyba nikt się nie spodziewał 

Jak podaje "The Telegraph", podczas spotkania w Manchesterze, rozmawiając o funduszach na projekt, książę William znienacka został zapytany o kondycję finansową. "Ile masz na koncie bankowym?" - miał usłyszeć. Po tym pytaniu na jego twarzy rzekomo pojawiło się wyraźne zakłopotanie. Bardzo szybko udało mu się jednak wybrnąć z patowej sytuacji. "Nie wiem" - odparł, po czym wzruszył ramionami. Według doniesień portalu People po wstąpieniu na tron króla Karola III, książę William odziedziczył Księstwo Kornwalii. Do majątku wliczają się również liczne pola uprawne, nieruchomości oraz firmy handlowe. Według szacunków całość może być warta nawet 1,3 miliarda dolarów, co w przeliczeniu na złotówki daje około 5,2 miliardów.

Książę WilliamKsiążę William AP Photo

Książę William i książę Harry nigdy się nie pogodzą? Ekspert nie pozostawia żadnych wątpliwości 

Odkąd książę Harry zdecydował się zaprzestać pełnienia oficjalnych funkcji i przeprowadził się do Stanów Zjednoczonych, jego relacje z pozostałymi członkami rodziny królewskiej mocno się zaogniły. Omid Scobie, dziennikarz i autor książki "Endgame", która skupia się na współczesnej brytyjskiej monarchii, uważa, że książę William, zamiast godzić się z bratem, woli zadbać o koronę. "Częścią akceptacji przez brytyjską opinię publiczną jest fakt, że rodzina królewska to rodzina narodu. A mimo to priorytetem następcy tronu, Williama, było pozostanie wiernym monarchii i cicha współpraca z brytyjską prasą, aby podkopać Harry'ego" - stwierdził dziennikarz. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.