Kto dziś mieszka w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie? "Niekoniecznie się kochamy"

Dom opieki Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie, mimo wysokich opłat za pobyt, cieszy się popularnością wśród osób związanych z kulturą. Sprawdziliśmy, kto mieszka tam pod koniec 2023 roku i na jakie warunki może liczyć.

Dom Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie został wzniesiony w 1927 roku, z myślą o samotnych emerytowanych artystach. Jak można dowiedzieć się z jego strony internetowej, dziś mieszka w nim blisko 50 osób związanych z kulturą i sztuką. Każdy ceniony pensjonariusz ma osobny pokój, który może zapełnić własnymi meblami i pamiątkami. W obiekcie znaleźć można też mieszkania dla małżeństw, wyposażone w aneksy kuchenne i łazienki. Poza tym wszyscy do dyspozycji mają wielki ogród, w którym znajduje się np. siłownia pod chmurką. W 2022 roku cena za pobyt od osoby wynosiła około 6750 zł miesięcznie, a rok później wzrosła do niecałych ośmiu tysięcy. W przeszłości ostatnie lata życia spędziły w Skolimowie takie gwiazdy jak Irena Kwiatkowska, Jerzy Połomski, Roman Kłosowski, Eugenia Herman czy Barbara Krafftówna. Kogo teraz możemy w nim spotkać?

Zobacz wideo Katarzyna Dowbor rozprawia o miłości w dojrzałym wieku

Kto mieszka na emeryturze w Skolimowie w 2023 roku?

W Domu Artystów Weteranów Scen Polskich mieszka dziś wiele polskich gwiazd. Pod dachem instytucji spotkamy m.in. baletnicę Ryszardę Gozdowską, scenarzystkę i matkę Piotra Kraśki - Barbarę Pietkiewicz-Kraśko, aktorki: Halinę Kowalską, Marlenę Milwiw (babcia Aleksandra Barona z Afromental) czy Zofię Kucównę. Najmłodszą mieszkanką ośrodka jest zaś 61-letnia aktorka Anna Majcher. "My jesteśmy jedną wielką rodziną. Niekoniecznie się kochamy, ale bardzo się lubimy" - mówiła Ryszarda Gozdowska na YouTubie w programie "Gwiazdy w Skolimowie". 

Wzrost ceny za pobyt w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie

Niedawno o wysokich kosztach pobytu w Skolimowie opowiedziała Elżbieta Janiszewska - emerytowana aktorka lalkarka. - Wszystkie ceny poszły w górę. Tutaj płacimy 70 proc. swojego uposażenia emerytalnego. 30 proc. dostajemy do ręki na jakieś drobne wydatki. Resztę musi dopłacić miasto albo rodzina. (...) Płacę około dwóch tys. zł, a za mój pobyt trzeba zapłacić prawie osiem tys., czyli te pięć tys. zł z groszami musi dopłacić mój syn, mój wnuk. (...) Myśmy przez tyle lat płacili składki, ciężko pracowali, że państwo powinno nam tutaj udzielać zniżki i powinno się za nas płacić - powiedziała w rozmowie z Plejadą. To, jakie warunki panują w domu opieki dla artystów w Skolimowie, zobaczysz w naszej galerii na górze strony.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.