Jerzy Połomski miał swój sekret. Przyjaciółka puściła parę z ust

Jerzy Połomski był wybitnym polskim piosenkarzem. Publiczność kochała go nie tylko ze względu na nieprzeciętny głos, ale i styl bycia. W jednym z najnowszych wywiadów przyjaciółka artysty zdradziła kilka jego sekretów. Jeden z nich doskonale pokazuje to, jakim był człowiekiem.

Jerzy Połomski odszedł w listopadzie 2022 roku. Zmarł w wieku 89 lat. Niebawem minie rok od jego śmierci. Artysta nade wszystko cenił sobie muzykę i zawsze dotrzymywał danego słowa. Miał w sobie nutę klasy i elegancji. Tym się wyróżniał i nie chodzi tu tylko i wyłącznie o ubiór, ale przede wszystkim o sposób bycia. Przyjaciele nieraz wspominali go publicznie. Tak samo było i tym razem. Jego przyjaciółka, a zarazem menadżerka, puściła parę z ust i zdradziła jego nietypowy zwyczaj. Możecie być zaskoczeni.

Zobacz wideo Szalone lata 90. powracają? T-raperzy znad Wisły pojawili się w klipie. Przypominamy ich telewizyjną historię [MUSIMY O TYM POGADAĆ]

Jerzy Połomski wspominany przez przyjaciółkę 

Violetta Lewandowska w rozmowie z "Faktem" przyznała, że Jerzy Połomski był mężczyzną bardzo honorowym. Myślał ponadprzeciętnie i miał wysokie poczucie moralności. Dodała, że był wielkim patriotą - Był eleganckim człowiekiem w życiu prywatnym i na scenie. Znaliśmy się doskonale, a ja go nigdy nie widziałam w kapciach, zawsze chodził w eleganckich butach, zawsze elegancko ubrany. To była wspaniała postać, bardzo bliski dla mnie osobiście człowiek i bardzo wiele się od niego nauczyłam. Przemierzaliśmy przez dziesięć lat całą Polskę w samochodzie, rozmawiając godzinami. Jerzy był patriotą, głębokim patriotą. Mógł mieszkać w każdym kraju, mógł mieszkać w Ameryce, gdzie zresztą przez jakiś czas przebywał, ale wrócił tutaj po stanie wojennym. Czemu? Po prostu nie wyobrażał sobie życia poza Warszawą - opowiadała.

Jerzy PołomskiJerzy Połomski Jerzy Połomski miał swoje sekrety / fot. Agencja Wyborcza

Jerzy Połomski miał nietuzinkowy nawyk. Przyjaciółka go wydała

W dalszej części rozmowy Violetta Lewandowska wyznała, że Jerzy Połomski do końca życia trzymał się swoich zasad. Grywał w różnych miejscach i za każdym razem dawał z siebie wszystko - Pamiętam, kiedyś organizator jednej z takich imprez nas zawiódł, powiedzmy. I te warunki, w których mieliśmy wystąpić, były bardzo skromne. To było po prostu jakieś boisko. A Jerzy po prostu dał tak wspaniały koncert tam. Powiedział mi: Zobacz, przyszli na mój koncert w takie warunki, to ja im dam najlepszy. Drugi pamiętny dla mnie koncert odbywał się dosłownie parę lat przed śmiercią, więc Jerzy był na pewno po osiemdziesiątce. (…) Zaśpiewał między innymi "Daj" i "Cała sala" i fruwały marynary. Organizatorzy przybiegli do mnie i zapewniali, że nie spodziewali się tak genialnego występu. Był po prostu najlepszy - wspominała. 

Na koniec przyjaciółka zdradziła, że Jerzy Połomski kochał być na scenie, ale w życiu prywatnym stronił od ludzi i był samotnikiem. Mimo licznych relacji nigdy się nie ustatkował. Violetta Lewandowska przy okazji rozmowy zdradziła jeden z jego nietypowych nawyków - Miał taki zwyczaj, który najlepiej oddaje jego charakter. Gdy chodził na spacery, rozrzucał grosiki srebrne. Uważał, że gdy ktoś znajdzie pieniążka, będzie się cieszył, że będzie miał szczęście - wyznała.

Jerzy PołomskiJerzy Połomski Jerzy Połomski miał swoje sekrety / fot. Agencja Wyborcza

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.