Kupicha ujawnił prawdę o zarobkach. "ZAiKS dla takich osób jak ja jest..."

Piotr Kupicha nie ukrywa, że jego stare przeboje wciąż przynoszą zyski. W ostatnim wywiadzie piosenkarz zdradził, że wypłaty z ZAiKS-u są naprawdę spore.
Piotr Kupicha
Fot. KAPiF.pl

Mimo że Feel zadebiutował na scenie 20 lat temu, przeboje zespołu wciąż są chętnie grane w największych rozgłośniach radiowych w Polsce. Piotr Kupicha nie ukrywa, że bardzo cieszy się z tego tytułu, ponieważ to właśnie on odpowiada za większość z nich. To z kolei oznacza, że muzyk może liczyć na niemałe tantiemy. W najnowszym wywiadzie uchylił rąbka tajemnicy na ten temat. 

Zobacz wideo TVP banuje wykonawców disco polo? Kupicha mówi o "prawdziwych gwiazdach" i żywej muzyce

Piotr Kupicha zbija kokosy na starych hitach. "ZAiKS dla takich osób jak ja jest bardzo fajną instytucją"

W rozmowie z Plejadą Kupicha zdradził, że nie może narzekać na wysokość tantiem. "Są bardzo godne. Jestem twórcą praktycznie 99 proc. piosenek. Również sfera tekstowa tam widnieje, więc w ZAiKS-ie jest to podzielone na dwa - czy jesteś współtwórcą, czy pełnym twórcą - 50 proc. tekst i 50 proc. muzyka. Jeśli masz większość, a większość piosenek jest cały czas aktywna - i w rozgłośniach radiowych, i w serialu, to ZAiKS dla takich osób jak ja jest bardzo fajną instytucją" - opowiadał. 

Niedawno Adam Konkol zdradził, że na samej "Agnieszce" w ciągu roku zarabia z tantiem 300 tys. złotych. Kupicha odniósł się jakiś czas temu do tej wypowiedzi w rozmowie z Plotkiem. "Ja może nie chciałbym rozmawiać wprost o kwotach, ale z Feelem zrobiliśmy tych przebojów znacznie więcej. Przywołam tylko 'A gdy jest już ciemno', 'W odpowiedzi na Twój list', 'Gotowi na wszystko', ale też piosenki do seriali jak 'Rodzinka.pl' i hymn sportowców 'Pokaż, na co cię stać'" - opowiadał, sugerując, że jego zarobki są znacznie wyższe. 

Piotr Kupicha o cenie sławy. Wiadomo, co zaniedbał dla kariery

Kupicha nie ukrywa, że ciągłe życie w trasie wiąże się z pewnymi poświęceniami. W rozmowie z Pomponikiem piosenkarz wrócił wspomnieniami do czasów, gdy Feel był na szczytach list przebojów. Muzyk zdradził, że jego zespół grał wtedy rocznie nawet 300 koncertów. Napięty grafik odbijał się na jego życiu prywatnym. Teraz Kupicha stara się zachować odpowiedni balans. - To jest tak zwana równowaga w sercu, w głowie, żeby funkcjonować, być tutaj właśnie w takim zacnym miejscu, ale oprócz tego wracać do miejsca, w którym możesz po prostu zregenerować i naładować baterie. Myślę, że tego nas nikt nie nauczył na chemii, na fizyce, na matematyce, a tego się musimy nauczyć - mówił. 

Więcej o: