Miszczak się nie boi. Kabareciarze nie zostawili suchej nitki na PiS-ie. Publiczność zachwycona!

Żarty z polskiego rządu stały się nieodłącznym elementem występów wielu kabareciarzy. Tym razem z PiS-u zadrwili Robert Górski i Marta Podobas.

Niedawno w Uniejowie odbyło się wydarzenie Polsat Earth Festival 2023. Event miał na celu zwiększenie świadomości ekologicznej odbiorców. Promował również troskę o środowisko, a także zmianę nawyków na lepsze. Odbył się również koncert Gwiazdy dla Czystej Polski, na którym wystąpili między innymi Paweł Domagała, Sara James, Mrozu czy Kayah. Na scenie pojawili się także słynni kabareciarze. 

Zobacz wideo Komik z kabaretu Paranienormalni przeprasza internautów

Kabareciarze po raz kolejny zakpili z PiS-u. Jaka była reakcja publiczności? Widzowie nie kryli zachwytu

Wśród kabareciarzy pojawili się Robert Górski oraz Marta Podobas. Artyści wcielili się w małżeństwo. Choć ich skecz był krótki, prezentował bardzo wymowny przekaz. Początkowo publiczność myślała, że głównym tematem jest zdrada. Nic bardziej mylnego. Przedmiotem kłótni pary było coś zupełnie innego. Po chwili wyszło na jaw, że żona denerwowała się na męża, bo marnował prąd. Miał nie gasić świateł, aby odstraszać potencjalnych złodziei.

 

"Wiem, co chcesz usłyszeć. Nie sprowokujesz mnie, żebym powiedział coś złego o tym rządzie" - padło po chwili w skeczu. Górski nie szczędził słów. Po chwili Podobas zapytała, skąd wzięły się tak wysokie ceny prądu. Na ten tekst publiczność zareagowała gromkimi brawami. Warto przypomnieć, że Robert Górski jest wręcz znany ze swoich żartów z zakresu polityki. Przykładowo, jakiś czas temu na festiwalu w Koszalinie porównywał Kaczyńskiego z Gierkiem. Więcej zdjęć znajdziecie w galerii na górze strony.

Nie jest to pierwszy raz, gdy kabareciarze drwią z PiS-u. Jakiś czas temu kabaret Neo-Nówka musiał wyjaśnić pewną sytuację

Żarty z polskiego rządu nie są rzadkością w przypadku polskich kabaretów. Jakiś czas temu kabaret Neo-Nówka pokusił się o skecz, w którym drwiono z PiS-u i TVP. Dotyczył sporu między ojcem a synem, którzy rozmawiali o spadku po dziadku. W trakcie przedstawienia padły mocne słowa. "Oni ciebie w ciula robią, a ty się po prostu dajesz. A oni się bawią! Kasę wywalają na lewo. 70 mln wywalili na wybory kopertowe. 2 mld idzie na tępą propagandę w TVP" - mówili kabareciarze. Jak się okazało, część widzów uznała przedstawienie za zbyt kontrowersyjne. Neo-Nówka wystosowała oświadczenie. "Wiemy, że nie wszyscy zrozumieją przesłanie tego skeczu i wywoła on skrajne emocje. Jednak nie możemy udawać, że nic się nie dzieje" - napisali w sieci. ZOBACZ TEŻ: Kabaret Neo-Nówka złośliwie o pierwszej damie. "Perfekcyjny żart powinien być śmieszny"

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.