Afera wokół Zygmunta Solorza i Justyny Kulki trwa w najlepsze i jak na razie nic nie wskazuje na spektakularny przełom. Przypominamy, że biznesmen i jego żona zostali odwołani z rad nadzorczych spółek Grupy Polsat Plus. Wszystko to pokłosie sporu Solorza z dziećmi o sukcesję. Sąd w Liechtensteinie wydał wyrok w sprawie, w którym oddalono apelację przedsiębiorcy, co oznaczało, że jego dzieci przejęły władze w spółkach. Teraz rekomendacją rady nadzorczej Cyfrowego Polsatu jest nieprzyznanie absolutorium Solorzowi, Kulce i byłemu prezesowi spółki, Mirosławowi Błaszczykowi. W sprawozdaniu widnieje informacja, jakoby w grupie Cyfrowy Polsat doszło do wrogiego przejęcia. Wspomniano o operacjach pod kryptonimem "Overlord" i "Underlord".
Jak podają Wirtualne Media, w sprawozdaniu w ramach rady komitetu audytu pomiędzy kwietniem a lipcem 2025 roku w Grupie Polsat prowadzono operacje pod kryptonimami "Projekt Overlord" i "Projekt Underlord". Miały one doprowadzić do objęcia kontroli nad Telewizją Polsat i Polkomtelem przez podmiot zewnętrzny. Wszystko zostało jednak udaremnione dzięki interwencji sygnalisty. W sprawę zaangażowani mieli być zarówno Justyna Kulka, jak i prawnicy Radosław Kwaśnicki oraz Karol Szymański, którzy współpracują z kancelarią obsługującą Zygmunta Solorza w sporze o sukcesję od zeszłego roku.
W sprawozdaniu można przeczytać, na czym miały polegać działania. "Spółka (czyli Cyfrowy Polsat -przyp.) miała utracić kontrolę nad spółkami zależnymi na rzecz fundacji rodzinnej Nullum Impossibile (której beneficjentami byli ówcześnie Zygmunt Solorz i Justyna Kulka) oraz spółek zależnych tej fundacji (których ówczesnym prezesem zarządu był Radosław Kwaśnicki)" - napisano.
W dokumencie przekazano, że działania w ramach wspomnianych operacji były podejmowane w sposób ukryty, a wiedzę o tych projektach miało zaledwie kilka osób z wąskiego kręgu. Zakładano bowiem, iż uda się przekonać do podjęcia niezbędnych działań korporacyjnych wymaganą do dokonania aktów reprezentacji liczbę członków zarządu Spółki - a w tym także ówczesnego prezesa zarządu Mirosława Błaszczyka.
Według dokumentów działania te się nie powiodły ze względu na działania sygnalisty. Ten zdecydował się poinformować reprezentanta Fundacji TiVi, kuratora sądowego w Liechtensteinie prawnika Petera Schierschera. Plany operacji pokrzyżowało odwołanie Zygmunta Solorza z funkcji przewodniczącego rady nadzorczej oraz prezesa Mirosława Błaszczyka.
"Z analizy dokumentów korporacyjnych wynika, że Zygmunt Solorz nie miał interesu majątkowego w przeprowadzeniu obu 'projektów' (operacji pod kryptonimem "Overlord" i "Underlord" - red.) w przeciwieństwie do Justyny Kulki. Może to wskazywać, że Justyna Kulka działała w celu osiągnięcia korzyści majątkowej na szkodę Spółki" - przekazano w raporcie.
"Komitet Audytu uważa jednak za zasadne, kierując się interesem Spółki, poinformowanie o istnieniu przesłanek sprzeciwiających się wydaniu rekomendacji w przedmiocie udzielenia absolutorium przez Zwyczajne Walne Zgromadzenie Justynie Kulce, Mirosławowi Błaszczykowi oraz Zygmuntowi Solorzowi" - czytamy.
Tą stylizacją księżna Kate przekazała wszystko. "Przyszła królowa nie potrzebuje..."
Haaland zjada sześć tysięcy kalorii dziennie. Dietetyk: Nic, tylko brać przykład
Doda upamiętniła rzeź wołyńską. Padły gorzkie słowa o "pluciu w twarz naszej przeszłości"
To dlatego Grażyna Torbicka odeszła z TVP. Padły mocne słowa
Nowe kadry z "Rancza". Tak wygląda teraz Wioletka. Internauci w szoku
Ostrowska-Królikowska przekazała wieści ws. 19-letniego syna. "Jesteśmy bardzo dumni"
Jennifer Lopez o włos od wpadki. W ostatniej chwili uratował ją ochroniarz
Obejrzałam kabarety wyemitowane w TVP, żebyście wy nie musieli. Na takie poświęcenie nie byłam gotowa
Magda Gessler chwali się nowym biznesem. "Każda królowa musi mieć swój zamek"