Jest wyrok ws. Solorzów. Rodzina wydała oświadczenie. "Walka o odzyskanie kontaktu z tatą"

Wyrok sądu w Liechtensteinie zakończył trwający od ponad roku spór w rodzinie Solorzów. Dzieci miliardera wydały oświadczenie w sprawie.
Zygmunt Solorz
Fot. Marcin Stępień / Agencja Wyborcza.pl

W drugiej połowie 2024 roku media rozpisywały się o konflikcie w rodzinie Solorzów. Zygmunt Solorz toczył spór z trójką swoich dzieci dotyczący warunków sukcesji. Sąd w Liechtensteinie wydał wyrok w sprawie, w którym oddalono apelację skierowaną przez Zygmunta Solorza. Uznano, że miliarder skutecznie przekazał współkontrolę nad grupą Cyfrowy Polsat trójce swoich dzieci. Rodzina Zygmunta Solorza wydała oświadczenie.

Zobacz wideo Edward Miszczak o zmianach, ramówce i nowych twarzach w Polsacie. "Chcemy wypracować trzeci, własny rodowód"

Dzieci Zygmunta Solorza wydały oświadczenie po wygranej w sądzie

Do sieci trafiło oświadczenie podpisane przez Aleksandrę Żak, Tobiasa Solorza i Piotra Żaka wraz z rodzinami. Dzieci miliardera potwierdziły, że po wielu miesiącach sporu sądowego z ojcem zapadł korzystny dla nich wyrok. "Dziś, 23 grudnia 2025 roku, doręczono wyrok, którym Sąd w Liechtensteinie prawomocnie potwierdził, że zapoczątkowana wiele lat temu i sfinalizowana w sierpniu 2024 roku sukcesja w fundacjach rodzinnych założonych przez naszego ojca, Zygmunta Solorza, ostatecznie się dokonała" - czytamy.

Zgodnie z jego wolą, aktywny nadzór właścicielski pozostaje w rękach rodziny - nas trojga, jego dzieci

- przekazano. "Sąd jednoznacznie potwierdził nasze racje i odrzucił całą argumentację przygotowaną przez doradców i prawników z otoczenia ojca. Utraciła moc przede wszystkim teza o rzekomym "oszustwie" i "wprowadzeniu w błąd" - poinformowało rodzeństwo.

Dzieci Zygmunta Solorza walczą o kontakt z ojcem. Nie widzieli go od ponad roku

Dzieci miliardera przekazały także, że obecnie skupia się na odbudowywaniu relacji z ojcem. Aleksandra, Tobias i Piotr utrzymują bowiem, że jest on od nich izolowany. "Dla nas jako rodzeństwa, kluczowa pozostaje walka o odzyskanie kontaktu z tatą. Niestety, ostatni raz mogliśmy się z nim swobodnie zobaczyć ponad rok temu" - czytamy w oświadczeniu. Rodzeństwo zapewniło także, że pomimo rodzinnych zawirowań firma nie ucierpiała. "Mimo intensywnych prób przejęcia kontroli nad majątkiem – prób wykorzystania stanu zdrowia taty oraz ataków na niego oraz na nas – nie zdołano naruszyć stabilności biznesu. To dowód, że biznes ten został dobrze przygotowywany nie tylko do sukcesji, ale również do odpierania zewnętrznych nacisków" - przekonywano w oświadczeniu.

Więcej o: