Choć Andrzej Mleczko od lat jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich rysowników, życie prywatne stara się trzymać raczej z dala od mediów. Artysta jest żonaty i doczekał się córki Ewy, która odziedziczyła po nim świetne pióro. Ojciec i córka mieli okazję także razem współpracować. W 2012 roku ukazała się ich książka dla dzieci "Smoczek Marian z Drakosławic. Bajki na dobranoc", do której Andrzej Mleczko stworzył rysunki, a Ewa napisała historię.
Ewa Mleczko jest absolwentką Wydziału Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego. W rozmowie z "Vivą!" zdradziła, że przez lata próbowała wielu rzeczy. - W liceum byłam kelnerką i roznosiłam ulotki. Na studiach założyłam jedną firmę, potem drugą, prowadziłam audycje na żywo w radiu, pracowałam w telewizji i agencji reklamowej. Potem pisałam scenariusze, znalazłam pracę w Warszawie i dojeżdżałam. Ojciec był załamany tymi ciągłymi zmianami - opowiadała.
Ewa Mleczko pisała też felietony, współpracowała m.in. z miesięcznikiem "Wróżka". Jest także autorką scenariusza do serialu "Cztery Poziomo" w reżyserii Konrada Niewolskiego, który miał premierę w 2007 roku. W produkcji emitowanej na Canal+ zagrali m.in. Tomasz Sapryk, Arkadiusz Jakubik, Jacek Braciak, Izabela Kuna i Andrzej Chyra. Mimo gwiazdorskiej obsady serial przeszedł jednak bez dużego echa. - Moim zdaniem był zbyt odjechany jak na obowiązujące standardy. Ale mnie się podobał - komentował Andrzej Mleczko we wspomnianym wywiadzie.
W tej samej rozmowie Ewa Mleczko podkreśliła, że to właśnie tata od najmłodszych lat przykładał wagę do tego, aby dobrze pisała. - Pierwszym nauczycielem pisania był mój tata. W podstawówce zawsze poprawiał moje wypracowania. Uczył mnie wyrazistego, klarownego pisania krótkimi zdaniami - opowiadała.
Córka artysty zdradziła przy tym, że rysowanie nie przychodzi jej już jednak tak łatwo. - Nie mam talentu plastycznego. A nawet gdybym miała, to i tak nie próbowałabym się ścigać z ojcem - zdradziła Ewa Mleczko. - Moja córka rysować nie umiała, ale pisanie przychodziło jej zadziwiająco lekko. Opowiadania, scenariusze, a teraz bajki - dodał jej ojciec.
We wspomnianej rozmowie z "Vivą!" Ewa Mleczko wyjawiła, że dość szybko się usamodzielniła, a rodzice nie kontrolowali jej zbyt mocno. Córka artysty, która sama doczekała się syna, przyznała, że z perspektywy czasu dziś uważa to podejście za dość ryzykowne. Ojciec i córka wyjawili również, że choć obecnie widują się częściej niż kiedyś, nadal nie spotykają się bardzo często. - Teraz częściej, ale to nie jest typowy dziadek, który spędza czas na spacerkach z wnukiem, bo pewnie by go na tym spacerze zgubił - żartowała Ewa Mleczko.
- Ale mimo rzadkich kontaktów zauważyłem, że mój wnuk ma dla dziadka szacunek. Otóż jego idolem jest Mariusz Pudzianowski. Któregoś dnia Ewa przyniosła mi rysunek Mateusza przedstawiający dziadka, który zwycięża w walce z Pudzianem. Bardzo mnie to dowartościowało - dodał artysta.
Rafał Brzozowski zaprasza do domu po dziadkach. Tyle kosztuje nocleg w 100-letniej posiadłości
Mandaryna szczerze o powrocie do Wiśniewskiego. Czy powtórzą spektakularny ślub? Jasna deklaracja
Warto używać kosmetyków Lewandowskiej? Ekspertka przeanalizowała dla nas ich składy
Dwulatka zniknęła bez śladu. Po 25 latach jeden trop zmienił wszystko
Whoopi Goldberg przeszła spektakularną metamorfozę. Tak dziś wygląda
Anita ze "Ślubu" zabrała głos po przejmującym nagraniu męża. "Chciałabym dawać siłę, ale teraz sama jej potrzebuję"
Dziennikarka TVP i polityk PiS wywołali zamieszanie w Sejmie. Trzeba było ich uciszać
Lewandowski po pierwszej konferencji w USA. Jak sobie poradził z angielskim? "Byłoby fantastycznie, gdyby każdy Polak..."
Bachleda-Curuś rzadko mówi o synu. Teraz zrobiła wyjątek. Ależ słowa!