TVP zaskoczyło widzów. Szykują się zmiany w "Postaw na milion"

Jesienią na antenę TVP powraca teleturniej "Postaw na milion". Szykują się jednak pewne zmiany.

Teleturniej "Postaw na milion" to lubiany przez widzów format stacji TVP. Można go oglądać od 2011 roku. Jego formuła opiera się na brytyjskim formacie "The Million Pound Drop Live". W programie dwóch spokrewnionych ze sobą graczy staje do gry jako drużyna. Uczestnicy walczą o główną wygraną - milion złotych. Program wyróżnia się tym, że rozpoczynając grę, mają już gwarantowaną kwotę. Zadaniem jest stracić jak najmniej pieniędzy. Polska wersja doczekała się 26. edycji, a kolejna jest planowana na jesień. Od początku prowadzącym jest Łukasz Nowicki, który, przypomnijmy, pod koniec czerwca odszedł z "Pytania na śniadanie". Zapowiedział wtedy jednak, że nie rozstaje się z teleturniejem. Jednak pewne zmiany w show nastąpią w 27. edycji.

Zobacz wideo Pytania, które mocno zaskoczyły uczestników teleturnieju "Milionerzy". Odpowiedzielibyście na nie?

Zmiany w "Postaw na milion"

Widzowie mogą być spokojni. Ich ulubiony prowadzący nigdzie się nie wybiera. Jednak sam program tak. A konkretnie zmienia się dzień emisji. Znowu. W marcu program przeniesiono z soboty, gdzie leciał ok. 18.45 na piątek na 20.50. Teraz znowu czeka nas zmiana. Widzowie będą mogli oglądać 27. edycję "Postaw na milion" w czwartki - podają Wirtualne Media. Pierwszy odcinek najnowszej edycji programu został zaplanowany na 24 sierpnia. Edycja będzie składała się z 12 odcinków i jednego wydania świątecznego.

Kontrowersyjne pytanie w "Postaw na milion". Produkcja musiała wytłumaczyć niejasność

W jednym z odcinków "Postaw na milion" padło pytanie: "Najdłuższe na świecie systemy metra mają chińskie miasta Szanghaj i Pekin. Poza Chinami najdłuższe metro jest w...?". Uczestnicy mieli do wyboru trzy odpowiedzi: "Moskwę, Madryt, Londyn". Postawili 25 tys. zł. na Londyn i z tą kwotą przeszli do finału. Po emisji odcinka widzowie zaczęli licznie zgłaszać swoje pretensje w internecie, pisząc, że to nie jest poprawna odpowiedź. Nie zauważyli istotnego szczegółu, który wytłumaczyła produkcja na Facebooku. Przeczytacie o tym TUTAJ.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.