Dopiero co rzucił "Szkło kontaktowe", a już ma nową pracę. Andrus chce zrobić karierę w nowej branży

Niedawno w redakcji "Szkła kontaktowego" wybuchła afera. Wskutek złośliwego żartu prezenterzy postanowili zrezygnować z pracy. Wśród nich był Artur Andrus. Dziennikarzowi udało się znaleźć nową fuchę.

W połowie maja wybuchł prawdziwy skandal. W redakcji programu "Szkło kontaktowe" doszło do nietypowej sytuacji. Początkowo na antenie występowały jedynie dwie osoby, Krzysztof Daukszewicz i Piotr Jacoń. Ostatnio jednak program przeszedł zmiany. Kontrowersyjna sytuacja zaczęła się od złośliwego wystąpienia jednego z prezenterów. Daukszewicz próbował przekształcić znaną wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego na temat osób transpłciowych. Niestety, z marnym skutkiem. Koniec końców, wypowiedź przeistoczyła się w niesmaczny żart w stronę córki Piotra Jaconia.

Zobacz wideo Tomasz Sianecki o "świstakach" z TVN24 i początkach Szkła Kontaktowego

Artur Andrus nie żałuje odejścia ze "Szkła kontaktowego". Znalazł nową pracę

Jak się później okazało, złośliwy żart miał poważne konsekwencje. Dziennikarz poczuł się bardzo urażony. Za nic nie przyjmował przeprosin i wytłumaczeń. Sprawa skończyła się tak, że Daukszewicz zrezygnował z pracy w programie. Obok sytuacji nie przeszli obojętnie pozostali prezenterzy. Artur Andrus i Robert Górski również opuścili "Szkło kontaktowe". Niedawno udało się ustalić, że pierwszy z nich znalazł już nowe zatrudnienie. 

 

Artur Andrus w przeszłości zajmował się różnymi rzeczami. Był między innymi dziennikarzem, artystą kabaretowym i konferansjerem. Teraz będzie miał okazję wykazać się w nowej profesji. Były komentator "Szkła kontaktowego" już wkrótce pojawi się w Radiu 357. Mężczyzna będzie miał szansę na prowadzenie autorskiej audycji. Wiadomo, że jej nazwa to "Dom wypoczynkowy Czarna Helena". U jego boku zasiądzie Filip Jaślar. Jak donoszą media, audycja będzie przypominać znany program "Powtórka z rozrywki". Pierwsze wystąpienie planowane jest na 24 czerwca.

Co dalej ze "Szkłem kontaktowym"? Medioznawca podzielił się przemyśleniami

Tuż po tym, jak znani komentatorzy opuścili "Szkło kontaktowe", fani zastanawiali się, co dalej z programem. Odpowiedź na to pytanie przedstawił dr Krzysztof Grzegorzewski, znany medioznawca. Stwierdził, że odejście Roberta Górskiego nie stanowi dużego problemu, ponieważ kabareciarz nie był mocno związany z programem. Inaczej jest w przypadku Andrusa. "Był w nim od początku i wnosił bardzo unikalną jakość. Jego poczucie humoru, dowcip, czasami nawet wyraz twarzy, dawały efekt synergiczny. Widzowie mogli być związani z programem, byli fanami Andrusa - a jednocześnie także i "Szkła" - wytłumaczył w rozmowie z Plotkiem. Dodał, że czas pokaże, jak rozwinie się sytuacja. ZOBACZ TEŻ: Kempa reaguje na aferę w "Szkle kontaktowym". Przypomniał skandal z Kraśką. "Chcę być lojalny"

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.