To jej Jacek Borkowski nie szczędził czułości. Magdalena Ostrowicka mówi o ich relacji

Serce Jacka Borkowskiego miała skraść dużo młodsza partnerka. Magdalena Ostrowicka towarzyszyła aktorowi podczas piątkowej gali. Wyznała, co ich łączy.

Jacek Borkowski zyskał popularność między innymi dzięki roli amanta z "Klanu", a w życiu prywatnym aktor ma za sobą dwa małżeństwa. Ostatnio wyznał, że zakochał się w dużo młodszej partnerce i snują plany o wspólnej przyszłości. 3 marca Borkowski był prowadzącym gali Kobiety Biznesu. Towarzyszyła mu 39-letnia Magdalena Ostrowicka.

Zobacz wideo Paulina Krupińska o Dniu Kobiet i mieszkaniu w Zakopanem. „Nigdy się nie zestarzeję!"

Magdalena Ostrowicka towarzyszyła Borkowskiemu na gali. Wyznała, co ich łączy. Będzie ślub?

Aktor jakiś czas temu wyznał, że jego serce znowu jest zajęte. Według mediów wybranką miała być Magdalena Ostrowicka, finansistka, która pracuje w przemyśle farmaceutycznym. Ponoć dzieci Borkowskiego już ją poznały i bardzo polubiły. Para miała rozmyślać o wspólnych wyjazdach w rodzinnym gronie, a nawet o przypieczętowaniu związku. Podczas gali Kobiety Biznesu kobieta w rozmowie z Plejadą uchyliła rąbka tajemnicy na temat łączącej ich relacji.

Zastanawia mnie nieokiełznana skłonność mediów do doszukiwania się we wszystkim dwuznaczności i sensacji. Miłe i serdeczne gesty dwojga znajomych muszą w komentarzach zawierać element podtekstu dopuszczającego relację wymyśloną - powiedziała Ostrowicka.

Z dalszych słów Magdaleny Ostrowskiej wynika, że łączy ich tylko przyjaźń.

Z Jackiem znamy się, każde spotkanie jest dla nas miłą okazją do wymiany serdeczności oznaczających przyjaźń i wzajemny szacunek. Jestem coachem mężczyzn, więc inteligentny i dojrzały Jacek jest świetnym partnerem do wymiany zdań, spostrzeżeń o życiu, relacjach. Życzę wszystkim kreatorom relacji międzyludzkich trochę więcej normalnych skojarzeń i wielu przyjaciół - zakończyła wypowiedź dla Plejady.

Wygląda na to, że to nie Ostrowicka jest wybranką aktora. Zdjęcia pary przyjaciół znajdziecie w galerii u góry strony.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.