W poniedziałek 27 kwietnia król Karol III i królowa Camilla przylecieli do Stanów Zjednoczonych. Ich wizyta jest związana z obchodami z okazji 250. rocznicy powstania kraju. W pierwszych dniach podróży po USA królewska para udała się do Waszyngtonu, gdzie ugościli ich Donald i Melania Trumpowie. Podczas uroczystości we wtorek 28 kwietnia obydwie pary pozowały do wspólnych zdjęć przed Białym Domem.
- Stylizacje króla Karola III i Camilli oraz państwa Trumpów podczas spotkania w Białym Domu to przykład tego, jak polityka, protokół i wizerunek splatają się w ubraniu. Widać tu wyraźnie dwa różne języki estetyczne: amerykański bardziej bezpośredni, komunikacyjny, i brytyjski zakorzeniony w tradycji, miękki, ale niezwykle precyzyjny - stwierdziła na starcie Iwona Sasin w rozmowie z nami. W pierwszej kolejności wzięła przy tym pod lupę kreację Melanii Trump - biały komplet. - Jej sylwetka jest zbudowana bardzo architektonicznie. Dopasowany żakiet z wyraźnie zaznaczoną talią i lekko rozkloszowanym dołem tworzy efekt kontroli i dyscypliny formy. Przywołuje ducha modelu Bar z kolekcji New Look autorstwa Christian Dior - dostrzegła ekspertka, zwracając uwagę na konkretne szczegóły kreacji.
Możliwe, że wybór tego żakietu nie jest przypadkiem, taka linia stabilizuje sylwetkę i buduje dystans. Jego kolorystyka, czysta biel, działa tu jak komunikat neutralności, elegancji, ale też pewnej niedostępności. Kapelusz o szerokim rondzie dodaje elementu ceremonialnego i jednocześnie "zamyka" twarz. To bardzo świadome narzędzie kontroli wizerunku. To styl, który nie zaprasza, on ustanawia granice. A Melania z tego słynie
- podkreśliła Iwona Sasin. Donald Trump miał z drugiej strony postawić na dość typowy dla siebie granatowy garnitur z rzucającym się w oczy czerwonym krawatem. - Donald Trump pozostaje przy swoim rozpoznawalnym kodzie: granatowy garnitur, biała koszula, czerwony krawat. To niemal uniform. W jego przypadku można powiedzieć, że taki zestaw to sposób prezydenta USA na wyrażanie kontroli i hierarchii, ale również wyróżnienie się na tle innych polityków - dodała specjalistka.
Nawet w przypadku wizyty króla Karola III wraz z małżonką nie zmienił swoich przyzwyczajeń. Trump nie pozostawia miejsca na przypadek, budując swój autorytet powtarzalnością funkcjonalnego 'uniformu'. Czerwień krawata jest tu kluczowa. To kolor dominacji, energii, ale też bardzo silnego komunikatu politycznego. Wizerunkowo wraz z Melanią tworzą ciekawy kontrast
- podsumowała modowa ekspertka.
- Po stronie brytyjskiej mamy zupełnie inną narrację. Styl Camilli operuje miękkością podkreśloną pastelowym odcieniem zieleni, delikatną linią płaszcza/sukienki, rękawiczkami i kapeluszem. To estetyka ciągłości i uprzejmości wizualnej. Nic w jej stylizacji nie jest ostre ani dominujące, wszystko raczej "współistnieje" - powiedziała nam Iwona Sasin, odnosząc się również do kapelusza monarchini i królewskiego protokołu. - Kapelusze w garderobie Camilli pełnią konkretną funkcję będąc elementem protokołu i budowania wizerunku w ramach monarchii. To nie jest dodatek "dla ozdoby", tylko część systemu. Podobnie jak długości płaszczy, linie ramion czy dobór kolorów - zaznaczyła ekspertka.
Stylizacja, jaką widzimy, nie została zaprojektowana pod świeżość czy trendy, tylko pod stabilność i rozpoznawalność. Powtarzalność fasonów, klasyczne proporcje, stonowane zestawienia budują wrażenie ciągłości, które w kontekście monarchii jest kluczowe
- wyjawiła nam mentorka stylu. - Karol III to z kolei mistrz krawiectwa w klasycznym wydaniu. Jego garnitur, lekko prążkowany, w odcieniu niebiesko-szarym, jest perfekcyjnie skrojony, z miękką linią ramion i bardzo dobrze ułożonym przodem. Krawat w jasnym kolorze tonuje całość, nie ma tu kontrastu, jest harmonia. To ubranie nie "robi wrażenia" wprost - dodała specjalistka, pochylając się nad strojem króla.
Ta stylizacja buduje autorytet przez proporcję, jakość i spójność. Po raz kolejny pozostał wierny sobie, swojemu zamiłowaniu do pięknie skrojonych marynarek jednorzędowych i ponadczasowej elegancji
- dodała Iwona Sasin, jasno podsumowując zestawienie stylizacji. - Amerykańska para operuje kontrastem i wyrazistością. Widzimy tu biel kontra granat i czerwień, ostre linie, mocne akcenty. Brytyjska zaś postawiła na stonowanie i ciągłość. Tutaj królują pastele, miękkie linie i brak wizualnego napięcia. To są dwa różne sposoby komunikowania władzy, jeden przez siłę sygnału, drugi przez jego stabilność. To bardzo świadomie wyreżyserowany obraz, który mówi bardzo, dużo zanim padnie jakiekolwiek słowo - skomentowała dla Plotka ekspertka.
Tak wygląda mieszkanie Julii Wieniawy. Gdy zobaczycie garderobę, złapiecie się za głowę
Takimi słowami Sikorski przywitał się z dziennikarką TV Trwam. Nagranie obiegło sieć
To nie koniec zbiórki Łatwoganga. Ludzie wciąż wpłacają pieniądze. Tyle już zebrano
Kto zyskał, a kto stracił na akcji Łatwoganga? Sukces influencera to nie dzieło przypadku
Królowa Camilla zaliczyła wpadkę na spotkaniu z Donaldem Trumpem. Król Karol od razu to zauważył
Apel policji ws. śmiertelnego wypadku Łukasza Litewki. Wydano oświadczenie
Ania Rusowicz wprost o rozwodzie. "Za wolność zapłaciłam prawie sześć zer"
Tak ojciec Poczobuta dowiedział się o uwolnieniu syna. "Padnę przed nim na kolana i ucałuję go w rękę"
Klaudia i Valentyn ochrzcili syna. Tak wystroiła się uczestniczka "Rolnik szuka żony"