Za cztery dania w restauracji w Hotelu Gołębiewskim w Pobierowie zapłacił 239 zł. "Wielce się nie najadłem"

Otwarcie Hotelu Gołębiewski w Pobierowie odbyło się 10 czerwca. Influencer "Podróże Ze Smakiem" udał się do restauracji w resorcie. Takie ma zdanie o podawanych tam daniach.
Odwiedził restaurację w Hotelu Gołębiewskim w Pobierowie. To go zaskoczyło
Fot. Krzysztof Hadrian / Agencja Wyborcza.pl, Facebook/@podrozezesmakiem

Hotel Gołębiewski w Pobierowie od początku wzbudzał duże emocje. Jego budowę rozpoczęto w 2018 roku, ale prace nad jego powstaniem trwały latami. Choć otwarcie planowano już w 2021 roku, oficjalnie obiekt zaczął przyjmować gości 10 czerwca tego roku. Zainteresowanie było ogromne - w szczytowym momencie dokonywano rezerwacji co 16 sekund, mimo bardzo wysokich cen - od 1600 zł za noc w dwuosobowym pokoju. Kulinarny influencer postanowił sprawdzić nie samą ofertę hotelową, a to, co możemy znaleźć w menu restauracji w resorcie. Miał zaskakujące wnioski.

Zobacz wideo Pascal o „paragonach grozy". Tak ocenia poziom polskich restauracji

Influencer odwiedził restaurację w Hotelu Gołębiewski. Pokazał ceny dań

Influencer znany w sieci pod pseudonimem "Podróże Ze Smakiem" udał się do Pobierowa, gdzie miał okazję gościć w jednej z dwóch restauracji, które znajdziemy w Hotelu Gołębiewski. Wybrał tę, która serwuje kuchnię europejską. Twórca internetowy rozpoczął od tatara wołowego za 69 zł w klasycznej odsłonie. - Samo mięso rzeczywiście bardzo smaczne, delikatne. Czuć, że to dobra wołowina - ocenił przystawkę. Influencer zwrócił jednak uwagę na to, że pieczywo nie jest pieczone na miejscu, co mu się nie spodobało. - Po tego typu restauracji spodziewałbym się jednak chleba pieczonego na miejscu. Tutaj dostałem zwykły biały baltonowski - przyznał.

Twórca miał okazję również skosztować żuru z białą kiełbasą i jajkiem za 37 zł. Zupa bardzo mu smakowała. - To jest taki gęsty żur, tęgi, kwaśny i mocno majerankowy - wyjaśniał. Zamówił również beef stroganoff. - Mocno się zdziwiłem, bo okazało się, że kucharz przygotowuje go przy stoliku. Wszystko jest flambirowane. Pięknie to wygląda. Naprawdę mamy świetne show - doceniał influencer. Koszt tego dania to 55 zł. Ostatnim ze skosztowanych dań było konfitowane udko z kaczki w sosie z czerwonego wina podane z purée ziemniaczanym, dzikim brokułem i baby marchewką za 78 zł. - Bardzo dobra kaczka - komentował.

Tak influencer podsumował wizytę w restauracji Hotelu Gołębiewski

Za wszystko twórca internetowy zapłacił 343 zł. Na paragonie pojawiły się również dwa koktajle alkoholowe za 42 i 45 zł oraz piwo bezalkoholowe za 17 zł. - Za cztery różne dania zapłaciłem 239 zł. Jadłem z każdego po trochu i, mówiąc szczerze, jakoś wielce się nie najadłem. Myślę, że jak za tę cenę porcje mogłyby być troszkę większe - stwierdził. - Było naprawdę smacznie. Jestem pozytywnie zaskoczony - skwitował. Influencer docenił również wykończenie wnętrza w lokalu. 

Więcej o: