6 sierpnia ubiegłego roku Karol Nawrocki złożył przysięgę, formalnie obejmując urząd prezydenta Polski. Od tego czasu wszyscy bacznie przyglądają się nie tylko jemu, ale również jego żonie. Marta Nawrocka często pojawia się publicznie, a jej stylizacje zawsze skupiają dużą uwagę. - Miniony rok był dla Marty Nawrockiej nie tylko czasem odnajdywania się w nowej roli, lecz także okresem budowania własnego języka ubioru. Funkcja pierwszej damy sprawia, że każda stylizacja staje się komunikatem. To nie są już wyłącznie prywatne wybory estetyczne, ale element wizerunku państwa, kultury i sposobu prowadzenia publicznego dialogu - ocenia w rozmowie z nami stylistka i trenerka stylu Iwona Sasin.
Iwona Sasin w rozmowie z nami zauważa, że Marta Nawrocka w ciągu roku wykonała wyraźny krok naprzód, jeśli chodzi o styl. - Na początku dominowała ostrożność. Stylizacje były zachowawcze, klasyczne i momentami sprawiały wrażenie dobieranych przede wszystkim po to, by nie wzbudzać kontrowersji. Z czasem jednak zaczęła pojawiać się większa swoboda. Widać coraz lepsze wyczucie koloru, większą świadomość własnej sylwetki oraz umiejętność dopasowania stroju do charakteru wydarzenia. Nie jest to rewolucja, lecz ewolucja, a właśnie takie zmiany zwykle okazują się najbardziej trwałe - zauważa ekspertka.
Zdaniem stylistki największą zaletą stylu Marty Nawrockiej jest jego spójność, a także fakt, iż pierwsza dama nie próbuje za wszelką cenę podążać za trendami. - Stawia na elegancję, klasyczne fasony i umiar. To rozsądny kierunek dla pierwszej damy, której zadaniem nie jest przyciąganie uwagi ekstrawagancją, lecz budowanie zaufania i poczucia stabilności. Coraz częściej udaje jej się osiągnąć ten efekt - tłumaczy stylistka.
Wiele wskazuje na to, że Marta Nawrocka korzysta z profesjonalnego wsparcia, jeśli chodzi o jej modowe wybory. - Trudno uwierzyć, aby poprawa była wyłącznie dziełem przypadku. Widać większą konsekwencję w doborze fasonów, biżuterii i dodatków, a także lepsze dopracowanie całej stylizacji. Jednocześnie nie odnosi się wrażenia, że ktoś próbuje stworzyć z niej ikonę mody. To raczej przemyślana praca nad wizerunkiem osoby wiarygodnej, eleganckiej i nowoczesnej - mówi nam Iwona Sasin.
Ekspertka zaznacza przy tym, że Nawrocka nie kopiuje żadnej z poprzednich pierwszych dam, a na pewno nie robi tego świadomie. - Jeżeli już szukać podobieństw, bliżej jej dziś do Jolanty Kwaśniewskiej niż Agaty Kornhauser-Dudy, choć są to raczej subtelne inspiracje niż bezpośrednie nawiązania - tłumaczy Iwona Sasin. - Z Jolantą Kwaśniewską łączy ją przekonanie, że elegancja nie wymaga przesady i najlepiej broni się prostotą. Nie ma jednak jeszcze tej swobody, lekkości i naturalnej pewności siebie, które przez lata stały się znakiem rozpoznawczym byłej pierwszej damy. Z kolei od Agaty Dudy odróżnia ją nieco większa otwartość na kolor i delikatnie bardziej współczesne podejście do klasycznej elegancji - dodaje.
Choć Iwona Sasin chwali Martę Nawrocką za wypracowanie obecnego stylu, nadal wskazuje na kilka kwestii, które można by ulepszyć. Pierwszą jest jakość tkanin. - Funkcja pierwszej damy niejako zobowiązuje do wybierania materiałów o pięknym szlachetnym wykończeniu. Myślę, że nie tylko ja doceniłabym, gdyby Marta Nawrocka nosiła kreacje z wełny wysokiej jakości, jedwabiu, krepy, dobrych mieszanek z lnem czy wiskozą - tłumaczy stylistka. - Takie stylizacje nie tylko prezentują się bardziej luksusowo, ale również znacznie lepiej pracują podczas ruchu, nie gniotą się w tak niekontrolowany sposób i zdecydowanie korzystniej wyglądają na zdjęciach oraz w transmisjach telewizyjnych. W dyplomacji wizualnej to właśnie jakość materiału często robi większe wrażenie niż sam krój - zaznacza.
Drugą kwestią, którą Marta Nawrocka mogłaby poprawić, są proporcje sylwetki. - W niektórych stylizacjach można odnieść wrażenie, że linia talii zostaje optycznie obniżona albo całe zestawienie jest odrobinę zbyt ciężkie w górnej części. Czasami wystarczyłoby subtelnie zmienić długość żakietu, przesunąć linię pasa o kilka centymetrów lub wybrać nieco lżejszą tkaninę, aby sylwetka zyskała więcej lekkości i harmonii - mówi stylistka w rozmowie z Plotkiem.
Iwona Sasin przypomina również, że dużą rolę mogłyby odegrać odpowiednie dodatki. - Dobrze zaprojektowana broszka, jedwabna apaszka czy biżuteria polskich projektantów mogłyby stać się charakterystycznym elementem jej wizerunku. Pierwsze damy na całym świecie bardzo często budują swoją rozpoznawalność właśnie poprzez powtarzalne detale, które z czasem stają się ich znakiem firmowym - wylicza.
Ekspertka dodaje przy tym, że Marta Nawrocka wydaje się coraz bardziej autentyczna w modowych wyborach. - Nie sprawia już wrażenia osoby przebranej w elegancję, lecz kobiety, która zaczyna się w niej czuć swobodnie. A to różnica fundamentalna. Dobry styl nie polega przecież na tym, by zachwycać każdą stylizacją. Polega na tym, by ubranie przestawało być głównym bohaterem, a stawało się dyskretnym wsparciem dla osoby, która je nosi - mówi nam Iwona Sasin.
Ekspertka podkreśla przy tym, że według niej największa zmiana nie dotyczy samych ubrań, ale sposobu, w jaki Marta Nawrocka je nosi. - Jest w nich znacznie więcej pewności siebie niż na początku kadencji, a właśnie tego nie da się kupić ani uszyć. To zwykle najlepszy znak, że styl zaczyna naprawdę dojrzewać - podsumowuje stylistka.
Kulisy zmian w "halo tu polsat". "Cichopek źle wypadła w badaniach"
"Otworzyłem oczy, gdy auto było w rowie". Kierowca po raz pierwszy zabrał głos po śmierci Łukasza Litewki
Nie pałac ani nie apartament. Tak naprawdę wygląda dom Donalda Tuska
Badach spotkał Jansona po wielu latach. Co słychać u lidera Varius Manx?
Ewa Woydyłło wydała oświadczenie po kontrowersyjnym wywiadzie. "Nie miałam złych intencji"
Brad Pitt nie odpuszcza Angelinie Jolie. Sąd ma zdecydować o jej finansach
Amy Schumer schudła 23 kg i pokazała efekty przemiany. "Nigdy nie sądziłam, że nadejdą takie dni"
Scena śmierci Marii Zięby w "Na Wspólnej" to jakiś żart? Scenarzysta wziął ten pomysł z Bollywood
Królikowski pokazał się publicznie pierwszy raz od czasu rozwodu. Tak się zachowywał