Łukasz Litewka zginął w wypadku drogowym, do którego doszło 23 kwietnia w Dąbrowie Górniczej. Poseł został potrącony przez samochód podczas jazdy na rowerze. Kierowca auta Sławomir K. otrzymał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym i przyznał się do winy. Jak twierdzi, nadal nie wie jednak, jak doszło do zdarzenia.
Sławomir K. i jego żona udzielili wywiadu "Faktowi". Z relacji kobiety wynika, że w dniu wypadku jej mąż wstał do pracy o czwartej rano, a po skończonej zmianie miał odwieźć ją do pracy. - Chyba stuknąłem faceta - cytuje słowa męża, które miała usłyszeć od niego przez telefon krótko po tragedii.
Z ustaleń służb wynika, że do wypadku doszło, gdy kierowca z nieznanych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu, zderzając się z jadącym rowerem Łukaszem Litewką. - Otworzyłem oczy, gdy auto było w rowie. Byli jacyś ludzie wokół mnie, byłem strasznie roztrzęsiony, dygotałem cały, nie mogłem wykręcić numeru 112. Z tego wszystkiego telefon mi się zablokował. Ktoś zadzwonił i wezwał służby - relacjonuje Sławomir K. w rozmowie z "Faktem". Kierowca przekazał również, że widział osobę, którą potrącił, jednak nie zdawał sobie sprawy, że to Łukasz Litewka. O tym, że w wyniku zdarzenia zginął poseł, miał dowiedzieć się dopiero na przesłuchaniu.
Sławomir K. w rozmowie przekazał również, że jeszcze przed wypadkiem mierzył się z niepewną sytuacją zawodową. Pracował w firmie zajmującej się sprzątaniem ulic i obawiał się, że pracodawca nie przedłuży mu umowy, która wygasała z końcem kwietnia. Ostatecznie stracił posadę i do dziś nie może znaleźć nowego zatrudnienia. Żona mężczyzny nie ukrywa, że martwi się o jego przyszłość. - Skażą go choćby na rok, a mąż nie zabiłby muchy. Społeczeństwo będzie domagało się surowego wyroku, mąż na pewno pójdzie do więzienia. Boję się o niego, nawet rok z bandytami, kryminalistami, mąż tego nie przeżyje, będzie nagonka - powiedziała w rozmowie.
Kierowca odniósł się również do zarzutów, jakoby miał celowo spowodować wypadek. - Szanowałem Łukasza Litewkę. Znałem go, bo kto go nie znał. Moja rodzina na niego głosowała. Dobry człowiek - zaznaczył. Dodał także, że mierzy się z ogromnym poczuciem winy. - Żyję z piętnem zabójcy. Tak już zostanie, bardzo tego żałuję, co się stało - podsumował.
Presley Gerber nie żyje. Syn Cindy Crawford miał 27 lat
Po aferze o Tosię kariera Szelągowskiej wisi na włosku? Opadły maski
Córka Andrzeja Dudy miała wypadek pod Kielcami. Trafiła do szpitala
Trzeci odcinek "Tańca z gwiazdami". Kto odpadł z programu? [RELACJA]
Tak wygląda dom Joanny Przetakiewicz. Dominują marmur i złoto, ale są też rodzinne akcenty
Majdan skrytykował Bońka, a ten zakpił z byłego bramkarza. Wspomniał o Rozenek
Schudła już 55 kg! Teraz "Mama na obrotach" musiała odpowiedzieć na zaczepkę internautki
Kto płaci za kreacje Marty Nawrockiej? Janachowska ujawniła kulisy współpracy
Doda zaśpiewała "Rotę". Internauci wydali werdykt