Jabłczyńska z opatrunkiem na szyi. Opis daje do myślenia. "Obiecałam sobie, że..."

Na profilu Joanny Jabłczyńskiej pojawiło się zdjęcie, które wywołało niemałe poruszenie. Aktorka pokazała się z opatrunkiem na szyi. Co jej dolega?
Joanna Jabłczyńska
Fot. KAPiF.pl, Instagram/joannajablczynska

Joanna Jabłczyńska jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych. Aktorka dzieli się ze swoimi fanami zarówno kulisami życia zawodowego, jak i prywatnymi momentami z codzienności, dzięki czemu utrzymuje stały kontakt z obserwatorami. 12 czerwca na profilu gwiazdy pojawiło się zdjęcie, które zaniepokoiło jej fanów. Aktorka pokazała się z opatrunkiem na szyi. 

Zobacz wideo Joanna Jabłczyńska inwestuje w nieruchomości. "Całe życie odkładałam pieniądze"

Joanna Jabłczyńska z opatrunkiem na szyi. Uwagę zwraca opis 

"Obiecałam sobie, że nigdy nie doprowadzę swojego organizmu do takiego stanu i sama siebie okłamałam" - napisała Jabłczyńska pod najnowszym zdjęciem. Widzimy na nim aktorkę, która odwiązuje bandaż przytrzymujący opatrunek na szyi. Niestety Jabłczyńska nie podała żadnych szczegółów.

Jej fani z pewnością pamiętają, że pod koniec ubiegłego roku aktorka trafiła na jakiś czas do szpitala. Wtedy również nie zdradziła, co jej dolega. Zamiast tego opublikowała osobisty wpis, w którym wystosowała ważny apel. "Bardzo rzadko wstawiam tu zdjęcia tak prywatne. Przy tej okazji chciałabym wam przypomnieć, że osoby publiczne, tak samo jak wszyscy, mają problemy zdrowotne, rodzinne czy psychiczne. Nie zawsze (na szczęście) o tym piszemy. Bądźmy po prostu dla siebie życzliwi, bo nigdy nie wiemy, przez co druga osoba (publiczna czy też nie) przechodzi. (...) Dbajcie o zdrowie, serio, nie ma nic cenniejszego" - pisała wówczas.  

Joanna Jabłczyńska bez skrupułów o karierze prawniczej. "Nie czuję satysfakcji..."

Jabłczyńska od lat prowadzi własną kancelarię prawniczą. Ostatnio wyznała jednak, że myśli o ograniczeniu pracy w tym zawodzie. - Z przykrością stwierdzam, iż wygrane postępowania czy też idealnie wynegocjowane umowy nie dają satysfakcji w świecie, w którym obecnie funkcjonujemy. Większość sądów posiada zdecydowanie zbyt wiele postępowań sądowych, więc trwają one wiele lat. (...) Umowy, szczególnie gdy reprezentuje się np. artystę, a drugą stroną jest "znacząca firma", często nie są realizowane właśnie z powodu poczucia wyższości. (...) Nie czuję satysfakcji z tego, że mogę zarobić więcej, jeśli kolejna rozprawa nie odbędzie się z powodu nieuczciwych praktyk drugiej strony - tłumaczyła w rozmowie z Plotkiem.

Więcej o: