24 stycznia w "halo tu polsat" pokazano rozmowę z Joanną Jabłczyńską. W materiale aktorka opowiedziała o swojej karierze prawniczej. W pewnym momencie padły gorzkie słowa. - Tak szczerze, po latach to już bardzo odchodzę od kancelarii i od pracy prawnika. Jest to taki fajny plan B, ale za dużo mnie to kosztuje. Jest to nieopłacalne życiowo - mówiła. W rozmowie z Plotkiem Jabłczyńska rozwinęła swoją wypowiedź.
Na wstępie Jabłczyńska przyznała, że nie narzeka na brak zleceń. Aktorka zdradziła, że obecnie większość potencjalnych klientów odsyła i bazuje na tych, którzy są z nią od lat i których obsługuje kompleksowo. "Szczególnie w zakresie negocjowania umów czy prowadzenia postępowań sądowych" - powiedziała w rozmowie z Plotkiem. Jabłczyńska nie ukrywa jednak rozczarowania tym, jak obecnie wygląda praca na rynku prawniczym.
"Z przykrością stwierdzam, iż wygrane postępowania czy też idealnie wynegocjowane umowy nie dają satysfakcji w świecie, w którym obecnie funkcjonujemy. Większość sądów posiada zdecydowanie zbyt wiele postępowań sądowych, więc trwają one wiele lat. Lat, w trakcie których wierzyciele wykorzystują wszystkie możliwe luki w prawie, aby przedłużyć trwające postępowania czy też 'uciec z majątkiem' celem zniechęcenia do walki o sprawiedliwość" - tłumaczyła.
W dalszej części aktorka wspomniała o nieuczciwości. Często dochodzi do sytuacji, w których umowy nie są realizowane. "Umowy, szczególnie gdy reprezentuje się np. artystę, a drugą stroną jest 'znacząca firma', często nie są realizowane właśnie z powodu poczucia wyższości. Niestety nie istnieją umowy, które mogłyby skutecznie zabezpieczyć przed nieuczciwością strony, która czuje się bezkarna, ponieważ może powiedzieć 'jeśli nie zrobisz tego, czego oczekujemy, wbrew postanowieniom umowy, to pieniądze zobaczysz najwcześniej za kilkanaście lat, po drugiej instancji, ponieważ nas stać na prawników'" - dodała.
Jabłczyńska zdradziła, że nieuczciwe praktyki coraz bardziej dają jej się we znaki. "Nie czuję satysfakcji z tego, że mogę zarobić więcej, jeśli kolejna rozprawa nie odbędzie się z powodu nieuczciwych praktyk drugiej strony. Nie sprawia mi przyjemności pobieranie pieniędzy za negocjowanie, a następnie zawieranie przez mojego klienta umowy, która nie będzie respektowana, z powodów wskazanych powyżej" - mówiła.
Jak widać, sprawa jest dosyć skomplikowana. Tym bardziej dla Jabłczyńskiej pocieszający jest fakt, że może sama decydować o tym, którą propozycję przyjąć, a którą odrzucić. "Na szczęście moja sytuacja osobista, zawodowa i finansowa pozwala mi na wybieranie tego, co sprawia mi prawdziwą satysfakcję" - podsumowała.
Nawrocka w USA zachwyciła fryzjera gwiazd. Stylistka miała wątpliwości. "W takim otoczeniu to za mało"
Młynarska o kulisach zakupu domu w Hiszpanii. Wspomniała o cenie
Bawełniane sukienki na wiosnę. Ażurowa z Zary wygląda jak wycinanka, w H&M i Reserved też są cudne
Syn Rozenek z nowym modowym projektem. Jego praca robi wrażenie
Te słowa ofiar Jeffreya Epsteina mrożą krew w żyłach. "Podobał mu się strach w naszych oczach"
Gołębie przejęły balkon Anny Muchy. "To jest jakaś masakra!"
Niespodziewane wieści i to w dniu urodzin Rogacewicza. To już koniec?
Ta scena w "Pytaniu na śniadanie" zaskoczyła widzów. Beata Tadla była w szoku
Za tyle Przetakiewicz nie przeżyłaby miesiąca. Padła konkretna kwota