W 1980 roku do kin trafił jeden z najpopularniejszych filmów Stanisława Barei - "Miś". Polacy wciąż chętnie wracają do tej świetnie napisanej i zrealizowanej komedii. Ostatnio o kulisach powstawania produkcji dyskutowano w Polskim Radiu RDC. Gościem specjalnej audycji był Jacek Wroński, który wcielał się w Robusia.
Ci, którzy oglądali "Misia" z pewnością pamiętają scenę, w której mały Robuś miał zaświadczyć, że jest synem sobowtóra Ochódzkiego. Mimo że Wroński miał do wypowiedzenia tylko jedną kwestię - w odpowiednim momencie musiał powiedzieć słowo "tatuś" - wcale nie było to dla niego takie łatwe. - Były powtórki, bo ja byłem bardzo rozbawionym dzieckiem. Sytuacja była taka, że moja filmowa mama przeskakiwała przez łańcuch i prawie by się przewróciła, bo zahaczyła nogą. A jak później usłyszałem jej kwestię, to byłem tak już rozbawiony, że nie mogliśmy tego nakręcić. Tam widać, że jestem uśmiechnięty i radosny. Natomiast reżyser powiedział: "No dobrze, to już wystarczy tych dubli". I zostało tak, jak widać - żartował.
Wroński dodał również, że słowo "tatuś" ciągnęło się za nim latami. - Oczywiście przypięli mi łatkę "tatuś" lub "powiedz, kto to jest". Życia nie miałem w szkole, ponieważ koledzy i koleżanki codziennie mówili do mnie w ten sposób - opowiadał w audycji Cezarego Polaka. Pod fragmentem z audycji zaroiło się od komentarzy. Internauci byli zachwyceni tym, jak dziś wygląda filmowy Robuś. "Panie Robusiu, jak pan to zrobił, że prawie w ogóle się pan nie postarzał?", "Obecny 'Robuś' bardzo sympatyczny mężczyzna…", "Robuś jak z kuriera wycięty" - pisali. Kadry z audycji znajdziecie w naszej galerii.
Okazuje się, że Wroński znalazł się w kultowej komedii dzięki pomocy swojej babci. - Do Misia trafiłem z castingu, który załatwiła mi moja babcia, która miała po prostu znajomych w telewizji i dowiedziała się, że jest casting. Poszedłem na casting i go wygrałem - wspominał. Mimo że wypowiedział tylko jedną kwestię, na zawsze zapisał się w pamięci widzów.
Ministerka chwali się świadectwem syna z poważnym błędem. Wybuchła afera. "Dokument jest nieważny"
Pokazali rachunek za rybę nad morzem. Internauci podzieleni. "Świat zwariował"
Marta Nawrocka o krok od "poziomu wybitnego". Do poprawki dół stylizacji
Na zakończenie wydania "Dzień dobry TVN" Prokop przekazał niespodziewane wieści. "Muszę się z państwem pożegnać"
Nowe wieści ws. aktu oskarżenia przeciwko Dodzie. Jest komentarz z sądu
Żona piłkarza zginęła podczas kataklizmu, ochraniając córkę. Lewandowska zabrała głos po tragedii w Wenezueli
Dziennikarz TVN boleśnie zakpił z Donalda Trumpa. Nagle wypalił: Proszę o pomoc
Damięcka podsumowała upały i dorzuciła do pieca. Internauci pod wrażeniem. "Co za złoto!"
Tylko bliscy znali takiego Jerzego Stuhra. "W domu był jaskiniowcem"