Alicja Szemplińska, wokalistka, która od lat marzyła o występie na Eurowizji, jest dziś jednym z najgłośniejszych nazwisk w polskich mediach. Już 12 maja reprezentantka Polski zaśpiewa utwór "Pray" podczas pierwszego półfinału konkursu w Wiedniu. Wystąpi jako 14. Tuż przed wyjazdem artystka spotkała się z dziennikarzami, opowiadając o intensywnych przygotowaniach, emocjach przed występem i swoim nastawieniu do rywalizacji. Co z kolei mówi o konkursie reżyser show wokalistki?
Nad sceniczną oprawą występu Alicji Szemplińskiej pracuje Kamil Staszczyszyn, który od początku chciał stworzyć widowisko wyróżniające się na tle pozostałych eurowizyjnych propozycji. Reżyser przyznał, że już po pierwszym przesłuchaniu utworu w głowie pojawił mu się konkretny koncept, który teraz realizuje na scenie.
- Myślę, że wielu z was może się nie spodziewać tego, co się pojawi na scenie. Wiem, że są domysły, co to jest za rekwizyt. To nie będą schody. To nie będą złożone ręce. To też nie będzie... konfesjonał. To będzie coś minimalistycznego, ale monumentalnego. Rekwizyt jest już w Wiedniu i na nas czeka. Nawet od tygodnia. Musiał tam dotrzeć wcześniej, aby statyści i tancerze z Wiednia nauczyli się z nim pracować, ponieważ kilka dni temu dostaliśmy próbę z nimi, do której zgłaszaliśmy nasze uwagi - przekazał reżyser Radiu Zet.
Zdaniem reżysera, "Pray" nie jest typową eurowizyjną propozycją, dlatego postawił na nowoczesną i bardziej oryginalną formę, która ma wyróżnić Polskę na tle innych krajów. Reżyser zdradził ponadto, że choreografia przygotowana dla tancerzy jest wyjątkowo wymagająca i - jego zdaniem - nie powstydziłaby się jej nawet Lady Gaga. Dużą rolę w występie mają odegrać też efektowne światła oraz wizualizacje przygotowane przez Marcina Banię, który wcześniej współpracował z Justyną Steczkowską.
W tej samej rozmowie wspomniał także o możliwości protestowania. - Będę tuż za sceną, gdzie będę oglądał występ razem z szefem delegacji i contest teamem. Jeżeli będzie coś naprawdę bardzo rażącego, np. nagle wejdzie osiem osób na scenę, to mamy wtedy prawo, żeby złożyć protest i wystąpić jeszcze raz, jeśli ten protest zostanie uwzględniony. Do ostatniej chwili postaram się być blisko z Alicją i tancerzami, aby zagrzewać ich do boju, motywować i żeby czuli się wyjątkowo. Bo to są ich trzy minuty na scenie - zaznaczył Staszczyszyn.
Nowe ustalenia ws. śmierci Litewki. Znajomy 57-letniego kierowcy mówi wprost. "Ludzie bali się z nim jeździć"
16-letni syn Alicji Bachledy-Curuś wrzucił ich wspólne zdjęcie. Urocze to mało powiedziane
Wycisk na treningu Lewandowskiej kosztował mnie 350 złotych. Lista minusów jest długa
Agnieszka Osiecka nie chciała się zgodzić, by zaśpiewała jej utwór. Gdy to zrobiła, wygrała w Opolu
Celebryci pod ostrzałem po imprezie techno w Wilanowie. Maffashion: Biję się w pierś
Kurzopki wywijają na środku ulicy. Odpięli wrotki na wakacjach w Budapeszcie
Nowe doniesienia ws. śmierci Litewki. Kierowca nie chciał opuścić aresztu. "Może stracić oszczędności życia"
Nieobecność Hakiela w "Tańcu z gwiazdami" budzi pytania. Pavlović komentuje bez ogródek
Tak "Mama na obrotach" wystroiła się na komunię córki. Posypały się komentarze