Nie milkną komentarze po festiwalu techno Circoloco, który odbył się 9 maja w okolicach Pałacu w Wilanowie. Wydarzenie, które przyciągnęło tłumy celebrytów, influencerów i fanów muzyki elektronicznej, stało się przedmiotem ostrej krytyki. Powodem są m.in. doniesienia o zniszczeniach terenu oraz obawy ekologów dotyczące wpływu imprezy na pobliskie obszary przyrodnicze.
Circoloco to znana na świecie marka wydarzeń techno wywodząca się z Ibizy. Polska edycja, zorganizowana po raz pierwszy w Wilanowie, od początku budziła emocje. Krytycy zwracali uwagę, że masowa impreza odbywająca się w pobliżu terenów cennych przyrodniczo, w tym rezerwatu Morysin, może negatywnie wpłynąć na lokalną faunę. Eksperci i aktywiści ostrzegali, że hałas, światła oraz duża liczba uczestników w okresie lęgowym mogą zaburzać funkcjonowanie zwierząt. Po wydarzeniu w sieci pojawiły się zdjęcia pozostawionych śmieci i zniszczonego terenu.
Wskazywano też, że organizacja imprezy w tym miejscu mogła stanowić zagrożenie dla lokalnego ekosystemu. W ostrym tonie wypowiedziała się również Karolina Korwin Piotrowska. "Ciekawe, ile zwierząt zginęło po to, żeby ileś tam osób mogło się 'bawić', w tym 'obrońcy przyrody'. Zapamiętajcie, kto był. Potem znajdziecie ich na akcjach dla biednych zwierzątek, dla piesków, kotków, dla ekologii, dla dzików, długa ta lista" - napisała na Instagramie.
Wśród osób, które pojawiły się na festiwalu, znalazła się Maffashion. Po fali krytyki zdecydowała się zabrać głos pod postem Korwin Piotrowskiej. "Poszłam na imprezę, na którą wydano pozwolenie, odbyła się ona legalnie i została zaakceptowana przez miasto (...). Nie należę do organizatorów ani osób wydających pozwolenie na takie wydarzenia" - napisała.
Co nie zmienia faktu, że jest mi przykro. I biję się w pierś, bo nie byłam świadoma spraw związanych np. ze wspomnianymi ptakami. Czy poszłabym na ten festiwal raz jeszcze? Nie. I przepraszam, że swoją osobą pośrednio przyczyniłam się do promocji
- przyznała Maffashion. W dalszej części swojego komentarza influencerka podkreśliła, że nie zdawała sobie sprawy, że wydarzenie odbywa się w miejscu tak wrażliwym dla lokalnej przyrody. "Ten festiwal (...) miał być czymś reprezentatywnym i na poziomie. Nie przyszło mi do głowy, że ta masowa impreza (...) będzie finalnie czymś, czego będę się wstydzić. Byłam przekonana, że jako wydarzenie zatwierdzone przez miasto, jest to piękny i w pełni przemyślany festiwal mający wszystkie zgody etc. Po fakcie mogę już tylko przeprosić. I zapewnić, że nie miałam złych intencji, a wręcz wykazałam się sporą ignorancją" - podsumowała.
Afera wokół Doroty R. Prokuratura wystosowała akt oskarżenia wobec piosenkarki
Maja Chwalińska skradła show przed samym Wimbledonem. Jej nagranie jest hitem!
Były menedżer Lewandowskiego wszystko wypaplał. Odsłonił kulisy małżeństwa piłkarza
Serowska i Hakiel spodziewają się drugiego dziecka. Dominika dodała zdjęcia, a Marcin komentuje. "Zrobiliśmy to"
Szefowa TVN reaguje na odejście Dowbora. "Odważnie..."
Chajzer rozpływa się nad 20-letnią narzeczoną. Dziękuje Bogu i jej babci, a to nie koniec
Rzadkie zdjęcie 15-letnich synów Zając i Krawczyka. Aktorka ma powody do dumy!
Klaskała z Rubikiem, a teraz narzeka. Po tych słowach Agata się zagotowała!
Miała zostać drugą Beatą Kozidrak. Jeden dramat przekreślił jej wielką szansę