Racewicz staje w obronie Chajzera i 20-letniej Bianki. "Nikt nie ma prawa..."

Joanna Racewicz zabrała głos w sprawie związku Filipa Chajzera z 20-letnią Bianką. Prezenterka stanowczo sprzeciwiła się fali hejtu, podkreślając, że dorośli ludzie mają prawo do własnych wyborów.
Joanna Racewicz, Filip Chajzer
Fot. KAPiF.pl
  • Filip Chajzer od jakiegoś czasu spotyka się z 20-letnią Bianką
  • Na prezentera spadła fala krytyki. Głównym powodem jest duża różnica wieku
  • W jego obronie stanęła Joanna Racewicz. Zdaniem prezenterki "każdy ma prawo decydować o sobie i swoich wyborach" 

Nowy związek Filipa Chajzera z 20-letnią Bianką wywołuje sporo emocji. W rozmowie z Plotkiem prezenter zdradził, że nie rozumie całego zamieszania. - Nie wiem, dlaczego wylewa się na mnie wiadro pomyj. Nic nikomu nie zawiniłem. Jestem zwykłym gościem, który stara się żyć szczęśliwie - powiedział wprost. Niektórym przeszkadza spora różnica wieku. Sam Chajzer żadnego problemu w tym nie widzi. W jego obronie stanęła ostatnio Małgorzata Ohme. Teraz głos w sprawie postanowiła zabrać także Joanna Racewicz.

Zobacz wideo Lanberry szykuje sie? do s?lubu. "Najwaz?niejszy komunikat, kto?ry chce? przekazać..."

Joanna Racewicz o związku Filipa Chajzera. "Żyjcie i pozwólcie żyć innym" 

Racewicz zamieściła wymowny komentarz pod wpisem Małgorzaty Ohme. "Nikt nie ma prawa linczować dorosłych ludzi, którzy mają pełne prawo decydować o sobie i swoich wyborach" - zaczęła prezenterka, przyznając rację swojej koleżance po fachu. 

Racewicz zdradziła również, że była pytana już wcześniej o zdanie na temat związku prezentera. Jej stanowisko w tej sprawie jest jasne. "Hejt na Filipa przekracza wszelkie granice. Jest mi po ludzku przykro, że oboje tego doznają. Mnie także podczas jednego z wydarzeń pytano o opinię. I moja jest taka, że nie komentuję niczyjej prywatności, jeśli nie naruszają niczyjego dobrostanu. Czyli - panie i panowie - żyjcie i pozwólcie innym. Amen" - podsumowała. 

Filip Chajzer o pierwszym spotkaniu z 20-letnią Bianką. "Oszalałem" 

Chajzer od jakiegoś czasu prowadzi swój własny podcast. Okazuje się, że to właśnie w studiu nagraniowym poznał nową partnerkę. "Pierwszego dnia pracy poznałem dziewczynę, którą, gdy zobaczyłem, pomyślałem: 'o wow'. Oszalałem, zwariowałem, oczywiście w pozytywnym sensie. Jak ktoś ci się podoba, to nie pytasz, czy ma 25, 35 czy 20 lat. To nie było pierwsze pytanie, które sobie zadałem. Pierwsze pytanie, jakie sobie zadałem, to czy chciałbym mieć jej numer telefonu. 'Tak, bardzo'. Zapytałem i się zgodziła. Poszliśmy do kina i na kolację" - opowiadał Plejadzie. 

Więcej o: