Choć dziś wielu kojarzy NITĘ głównie z TikToka, jej muzyczna historia zaczęła się dużo wcześniej. Anita Dudczak, bo tak naprawdę nazywa się artystka, pochodzi z miejscowości Czyrna i ukończyła Akademię Muzyczną w Katowicach na wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej. Ma na koncie debiutancki album "Nitki", występ podczas trasy Męskie Granie 2023 oraz udział w polskich preselekcjach do Eurowizji 2024 z utworem "Thunder". W rozmowie z Agnieszką Matracką pojawiły się nie tylko wspomnienia o początkach kariery, ale też marzenia, trudne momenty i kulisy współpracy z Disneyem.
Wielu młodych artystów zaczyna dziś od udziału w telewizyjnych programach muzycznych. NITA przyznała, że jako nastolatka również marzyła o takim kroku. Szczególnie chciała pojawić się w "The Voice of Poland", jednak wtedy odwiodła ją od tego mama. Później pojawiła się okazja związana z "Mam talent!". Wokalistka zdradziła, że zgłosiła się do programu razem ze swoim partnerem Bartkiem. - Tam śpiewałam, ale nas nie wyemitowali, więc nikt o tym nie wie. [...] potem się już rozwinął tak internet, w sensie ta moja internetowa droga - zdradziła. Dziś artystka skupia się przede wszystkim na autorskiej muzyce. Nie ukrywa jednak, że nadal ogląda programy typu "Must Be The Music" i "The Voice of Poland".
Muzyka była obecna w życiu NITY praktycznie od zawsze. Artystka chodziła do szkoły muzycznej i początkowo marzyła o karierze skrzypaczki. Z czasem coraz bardziej ciągnęło ją jednak do śpiewania. W rozmowie wspominała też studia na Akademii Muzycznej w Katowicach i pierwsze koncerty grane w kawiarniach. Razem z Bartkiem występowali po kilka godzin dziennie, próbując zarobić na wymarzone studia w Danii. Choć ostatecznie nie udało im się tam dostać, muzyka została z nimi na dobre. Jednym z największych momentów w jej karierze okazała się współpraca z Disneyem. NITA wyznała, że kiedyś zapisała sobie na liście marzeń, że chciałaby zaśpiewać piosenkę do ich filmu. Rok później to naprawdę się wydarzyło. Artystka nie ukrywała emocji związanych z pracą przy "Wajanie", którą uwielbiała już wcześniej jako widzka.
W rozmowie pojawił się również temat muzycznych inspiracji. NITA otwarcie przyznała, że jej nowy projekt mocno czerpie z estetyki lat 2000. To właśnie na utworach Britney Spears, Destiny's Child i Beyoncé dorastała. Artystka zdradziła, że cały album będzie utrzymany w klimacie nostalgii za tamtym okresem. - Stwierdziłam, że to jest totalnie kierunek, który chciałabym u siebie uskuteczniać przez najbliższy czas - powiedziała. Jak podkreśliła, słuchacze coraz częściej wracają dziś do starszych brzmień i emocji, które pamiętają z dzieciństwa. Wokalistka nie ukrywa też swoich muzycznych marzeń. Bardzo chciałaby nagrać duet z Anią Dąbrowską, a wśród współczesnych artystów szczególnie ceni Sobla. Zaskoczeniem mogło być jednak inne nazwisko, NITA przyznała, że marzy jej się również współpraca z Tede.
Paweł Małaszyński gorzko o swojej karierze. "Nie jestem zapraszany"
Michał Koterski i Marcela Leszczak już po rozwodzie. Zaskakujące, jak zachowywali się w sądzie
Pokazała, że wypadły jej zęby z Turcji. Dentystka zabrała głos i zwróciła uwagę na jedno
Nie żyje RJ Mitte znany z "Breaking Bad". Bryan Cranston żegna serialowego syna
Nowe informacje w sprawie Łukasza P. Prokuratura mówi o decyzji sądu
Nicolas Cage ma rodzinę w polskiej wsi. Nie mieli pojęcia. Jedno zdjęcie ujawniło prawdę
Tak zarabiają uczestnicy "Gogglebox". "Rozmowy o pieniądzach często kończyły się spięciami"
Nie żyje uczestnik hitu TVP2. Miał 63 lata
TVP z nowym serialem. O stylówce Kluźniak z premiery będą mówić wszyscy