Grażyna Torbicka "żyła dla rodziny". Po 45 latach małżeństwa mówi wprost

Grażyna Torbicka udzieliła nowego wywiadu, w którym opowiedziała m.in. o własnym spojrzeniu na małżeństwo i rodzinę. Jak przyznała, jej podejście zmieniło się z biegiem czasu.
Grażyna i Adam Torbiccy
Grażyna i Adam Torbiccy, KAPiF

Grażyna Torbicka jest do dziś jedną z najbardziej znanych dziennikarek i prezenterek telewizyjnych, jednak w mediach mało mówi się o jej życiu prywatnym. Torbicka od 1981 roku jest żoną kardiologa Adama Torbickiego - para w tym roku będzie świętować już 45. rocznicę ślubu. - Na początku mojego małżeństwa wszystko robiłam. Uważałam, że wszystko będę robić w domu i dom jest najważniejszy - wspomina dziennikarka w rozmowie z Karolem Paciorkiem w odcinku podcastu "Imponderabilia", który ukazał się 10 maja.

Zobacz wideo Wspomina zdarzenie sprzed lat

Grażyna Torbicka o podejściu do rodziny. To jej zdaniem jest najważniejsze

W dalszej części rozmowy Grażyna Torbicka podkreśliła, że na początku związku prowadzenie domu było dla niej niezwykle ważne. - I nawet te konfitury z wiśni zrobiłam takie, że według przepisów wszystkich cioć i babć. One przez następne 10 lat stały na półce, bo były tak twarde, że nie można ich było wyciągnąć z tego słoiczka. Ale były trwałe, takie trwałe jak nasz związek - przyznała z rozbawieniem.

Dziennikarka z czasem jednak zrozumiała, że życie w taki sposób nie jest dla niej satysfakcjonujące. Zdaniem Grażyny Torbickiej taki układ nie jest też dobry dla relacji. - Naprawdę trzeba pamiętać o tym, żeby rozwijać siebie, żeby nie oddawać całej siebie na rzecz domu, rodziny. Dlatego, że ta rodzina i dzieci też potrzebują wzorców, potrzebują spojrzenia na rodziców, którzy się rozwijają, którzy idą do przodu, bo to jest dla nich najlepsza lekcja - przekazała. - Myślę też, że wzajemny szacunek między nią a nim jest inny. Jeśli kobieta rzeczywiście też w siebie inwestuje i się rozwija, to to można pogodzić. Nie jest to łatwe, ale można to pogodzić - dodała.

Grażyna Torbicka wspomina odejście z TVP

Grażyna Torbicka przez lata związana była z Telewizją Polską. Pracę w stacji rozpoczęła w 1985 roku, była związana z Teatrem Telewizji, prowadziła festiwale, konkursy i współpracowała z wieloma wydarzeniami filmowymi. Największą rozpoznawalność przyniósł jej jednak autorski program "Kocham Kino", który emitowany był od 1994 roku. To właśnie zmiany w formacie sprawiły, że w 2016 roku, po ponad 30 latach, zdecydowała się odejść z TVP.

- Podjęłam ją [decyzję o odejściu - przyp. red.] w jeden dzień. Ktoś bez mojej wiedzy przemontował mój program. Pomyślałam wtedy: to już nie jest miejsce dla mnie (...). Moja decyzja o odejściu nie była dla mnie aktem odwagi, ale uwolnieniem. Po prostu była zgodna z wartościami, jakie wyznaję - komentowała w rozmowie z Wirtualną Polską.

Więcej o: