Grażyna Torbicka jest do dziś jedną z najbardziej znanych dziennikarek i prezenterek telewizyjnych, jednak w mediach mało mówi się o jej życiu prywatnym. Torbicka od 1981 roku jest żoną kardiologa Adama Torbickiego - para w tym roku będzie świętować już 45. rocznicę ślubu. - Na początku mojego małżeństwa wszystko robiłam. Uważałam, że wszystko będę robić w domu i dom jest najważniejszy - wspomina dziennikarka w rozmowie z Karolem Paciorkiem w odcinku podcastu "Imponderabilia", który ukazał się 10 maja.
W dalszej części rozmowy Grażyna Torbicka podkreśliła, że na początku związku prowadzenie domu było dla niej niezwykle ważne. - I nawet te konfitury z wiśni zrobiłam takie, że według przepisów wszystkich cioć i babć. One przez następne 10 lat stały na półce, bo były tak twarde, że nie można ich było wyciągnąć z tego słoiczka. Ale były trwałe, takie trwałe jak nasz związek - przyznała z rozbawieniem.
Dziennikarka z czasem jednak zrozumiała, że życie w taki sposób nie jest dla niej satysfakcjonujące. Zdaniem Grażyny Torbickiej taki układ nie jest też dobry dla relacji. - Naprawdę trzeba pamiętać o tym, żeby rozwijać siebie, żeby nie oddawać całej siebie na rzecz domu, rodziny. Dlatego, że ta rodzina i dzieci też potrzebują wzorców, potrzebują spojrzenia na rodziców, którzy się rozwijają, którzy idą do przodu, bo to jest dla nich najlepsza lekcja - przekazała. - Myślę też, że wzajemny szacunek między nią a nim jest inny. Jeśli kobieta rzeczywiście też w siebie inwestuje i się rozwija, to to można pogodzić. Nie jest to łatwe, ale można to pogodzić - dodała.
Grażyna Torbicka przez lata związana była z Telewizją Polską. Pracę w stacji rozpoczęła w 1985 roku, była związana z Teatrem Telewizji, prowadziła festiwale, konkursy i współpracowała z wieloma wydarzeniami filmowymi. Największą rozpoznawalność przyniósł jej jednak autorski program "Kocham Kino", który emitowany był od 1994 roku. To właśnie zmiany w formacie sprawiły, że w 2016 roku, po ponad 30 latach, zdecydowała się odejść z TVP.
- Podjęłam ją [decyzję o odejściu - przyp. red.] w jeden dzień. Ktoś bez mojej wiedzy przemontował mój program. Pomyślałam wtedy: to już nie jest miejsce dla mnie (...). Moja decyzja o odejściu nie była dla mnie aktem odwagi, ale uwolnieniem. Po prostu była zgodna z wartościami, jakie wyznaję - komentowała w rozmowie z Wirtualną Polską.
Afera wokół Doroty R. Prokuratura wystosowała akt oskarżenia wobec piosenkarki
Były menedżer Lewandowskiego wszystko wypaplał. Odsłonił kulisy małżeństwa piłkarza
Maja Chwalińska skradła show przed samym Wimbledonem. Jej nagranie jest hitem!
Szefowa TVN reaguje na odejście Dowbora. "Odważnie..."
Chajzer rozpływa się nad 20-letnią narzeczoną. Dziękuje Bogu i jej babci, a to nie koniec
Doda mówiła o braku podstaw do zabezpieczenia majątku. Jest komentarz rzecznika prokuratury
Rzadkie zdjęcie 15-letnich synów Zając i Krawczyka. Aktorka ma powody do dumy!
Miała zostać drugą Beatą Kozidrak. Jeden dramat przekreślił jej wielką szansę
Klaskała z Rubikiem, a teraz narzeka. Po tych słowach Agata się zagotowała!