Nikt nie zwrócił na to uwagi przez dekady. Zakończenie "Królewny Śnieżki" skrywa sekret?

Minęło aż 89 lat od premiery "Królewny Śnieżki i siedmiu krasnoludków". Mimo upływu czasu fani nie przestają analizować kultowej bajki. Twórca internetowy Ivan Mars ma pewną teorię.
Ivan Mars, Królewna Śnieżka
Ukryte zakończenie w 'Królewnie Śnieżce'? / Fot. Ivan Mars - The Movie Detective / Facebook

"Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków" to amerykański film animowany z 1937 roku, który powstał na podstawie baśni w opracowaniu braci Grimm. Głównym wątkiem fabuły są losy księżniczki, znajdującej schronienie u siedmiu krasnoludków. Podstęp królowej doprowadza ją do zaczarowanego snu, z którego budzi ją dopiero pocałunek księcia. Zupełnie inne spojrzenie na zakończenie tej historii przedstawia internetowy twórca Ivan Mars, działający w mediach społecznościowych jako "The Movie Detective".

Zobacz wideo Zwiastun filmu "Królewna Śnieżka". Wywołał lawinę komentarzy

"Królewna Śnieżka" z ukrytym przekazem? Twórca internetowy ma swoją teorię. "Tak naprawdę nigdy się nie obudziła"

Jakiś czas temu Ivan Mars opublikował w mediach społecznościowych nagranie z zaskakującymi wnioskami na temat zakończenia "Królewny Śnieżki i siedmiu krasnoludków". W oryginalnej wersji Disneya księżniczka zostaje wybudzona przez pocałunek księcia, po czym razem udają się do zamku wśród chmur. Według teorii Ivana Marsa scena ta może jednak symbolizować przejście bohaterki do zaświatów. Jego zdaniem zamek ma oznaczać niebo, a książę nie jest wybawcą, lecz przewodnikiem prowadzącym ją na "drugą stronę". "Śnieżka tak naprawdę nigdy się nie obudziła" - podsumował na nagraniu, które opublikował na swoim profilu na Facebooku. 

Internauci reagują na teorię twórcy internetowego. "Nie doszukujmy się"

Publikacja Ivana Marsa zdobyła ponad 960 tysięcy polubień. W sekcji komentarzy nie zabrakło dyskusji na temat tego, co wydarzyło się w filmie. "To teoria fanów, a nie oficjalna interpretacja filmu. Głównym przesłaniem filmu, zgodnie z planem Disneya, jest nadzieja, miłość i triumf dobra. W istocie zakończenie można postrzegać jako tradycyjne rozwiązanie bajkowe albo bardziej mroczne spojrzenie na historię", "Może po prostu nie doszukujmy się innych rzeczy. Cieszmy się z opisanej historii", "Coś w tym jest", "Zdałam sobie z tego sprawę, kiedy moje dzieci były na tyle duże, żeby to obejrzeć", "Zgadzam się z tym", "Ciekawa teoria" - pisali. A co wy sądzicie o tej teorii? Dajcie znać w sondzie na dole strony. 

Więcej o: