W środku nocy Fabijański zabrał głos. Takie słowa padły o "Tańcu z gwiazdami"

10 maja odbył się finał "Tańca z gwiazdami". Sebastian Fabijański, któremu nie udało się zdobyć Kryształowej Kuli, skomentował werdykt za pomocą InstaStories.
Fabijański, Suryś
W środku nocy Fabijański zabrał głos. Tak zareagował na werdykt w 'Tańcu z gwiazdami' / Fot. KAPIF / Instagram / sebastian.fabijanski.official

Za nami finałowy odcinek "Tańca z gwiazdami". O Kryształową Kulę walczyli: Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke, Sebastian Fabijański i Julia Suryś, Gamou Fall i Hanna Żudziewicz oraz Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz. Poziom był bardzo wyrównany, ale zwycięzca mógł być jeden. Statuetka trafiła do rąk Gamou Falla. Po ogłoszeniu wyników Sebastian Fabijański nie wyglądał na zadowolonego. Co przekazał internautom?

Zobacz wideo Maserak o Fabijańskim. Tak go ocenił

"Taniec z gwiazdami". Sebastian Fabijański podsumował udział w programie. "Piękna historia"

Po wyjściu ze studia Sebastian Fabijański chwycił za telefon i przemówił do internautów. Na nagraniu towarzyszyła mu partnerka taneczna Julia Suryś. - Dziękujemy za wszystkie wiadomości, za komentarze, za głosy, za każde dobre słowo, za wszystkie SMS-y, jesteście wspaniali. Dziękuję... Dziękujemy, naprawdę. Piękna historia. Julia jest piękna, piękny człowiek, a ja mam piękne wspomnienia - powiedział aktor na InstaStories. Sebastian Fabijański wspomniał także o swoim samopoczuciu po odcinku. Czy czuje rozczarowanie? - Trzymajcie się, para numer jeden. Para numer "ok"... jest ok! - usłyszeliśmy. A jak Wy oceniacie werdykt w programie? Dajcie znać w sondzie na dole strony. 

"Taniec z gwiazdami". Kim jest Gamou Fall? 

Gamou Fall zachwycił widzów i jurorów, co zakończyło się zdobyciem Kryształowej Kuli. Warto podkreślić, że aktor występował m.in. w produkcjach "Zgon przed weselem" oraz "Dzisiaj śpisz ze mną". Gamou Fall jest także modelem i brał udział w międzynarodowych kampaniach. Jak sam przyznał, nie spodziewał się wygranej w finale.

- Dziękujemy, bo to, co wydarzyło się w tym momencie i przez te wszystkie tygodnie, to coś, czego w najśmielszych snach bym sobie nie wymarzył - zaczął na wizji. Podziękował produkcji. - Dziękuję ludziom, dzięki którym mogłem tu przyjść i pokazać, jaki jestem naprawdę, a nie na deskach teatru czy w serialu. Daliście mi platformę, żebym dał wam się poznać. Na początku bardzo się bałem, ale dzisiaj, stojąc w tym miejscu, mogę powiedzieć jedno: zawsze opłaca się być sobą od początku do końca - dodał.

Więcej o: