Finał 17. edycji programu "Taniec z gwiazdami" wzbudził ogromne emocje i podzielił widzów. W decydującym starciu o Kryształową Kulę rywalizowały cztery pary: Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke, Gamou Fall i Hanna Żudziewicz, Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz oraz Sebastian Fabijański i Julia Suryś. Ostatecznie to widzowie zdecydowali o wyniku głosowania. Jak ocenili werdykt?
Najwięcej głosów zdobyli Gamou Fall i Hanna Żudziewicz, dzięki czemu para zdobyła Kryształową Kulę oraz nagrody finansowe. Ich zwycięstwo wywołało lawinę komentarzy w internecie.
Wielu fanów gratulowało zwycięzcom, podkreślając ogromny rozwój Gamou Falla podczas programu, jego zaangażowanie oraz autentyczność. "Zasłużone", "Wywalczyłeś to sobie tańcem", "Wiedziałam od samego początku. Brawo" - pisali.
Nie wszyscy jednak zgodzili się z werdyktem. Część widzów była rozczarowana, że nie zwyciężył Sebastian Fabijański. "Najbardziej zasłużyli na zwycięstwo Sebastian i Julia. Kiedy w końcu wygra sprawiedliwie, odpowiednia osoba?", "Totalne rozczarowanie. Dla mnie wygrał Sebastian", "Nie wierzę, przy takim poparciu dla Sebastiana wygrywa Gamou?", "To niemożliwe jestem wściekła i już nigdy nie obejrzę tego programu. Sebastian i Julia, dla mnie jesteście zwycięzcami" - czytamy na Instagramie.
Po zakończeniu finału odbył się live ze zwycięską parą. - Jesteście niesamowici. To, że my wygraliśmy tę Kryształową Kulę, to jest tylko i wyłącznie wasza zasługa. Dziękuję za wsparcie na każdym etapie - zwrócił się Gamou Fall do widzów. Podziękował również swojej tanecznej partnerce. - Haniu, tobie dziękuję za twoją determinację, za twoją wrażliwość, za to, jaką jesteś nauczycielką, jaką jesteś osobą, za wszystko, czego mogłem nauczyć się od ciebie tanecznie i życiowo - przekazał poruszony. - To dla mnie zaszczyt, że mogłam ci partnerować - odpowiedziała Hanna Żudziewicz.
Książulo zszokowany zasadami w pięciogwiazdkowym hotelu. "Dobrze, że za papier nie trzeba płacić"
Niebezpieczny upadek Skolima na koncercie. Jest oświadczenie w tej sprawie
Dziennikarka nie wytrzymała podczas kłótni polityków na wizji. Nagle wstała i...
Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Tłum dziennikarzy i znanych osób żegna przyjaciela
Sianeckiemu na końcu pogrzebu Morozowskiego załamał się głos: Andrzeju, Jędrku...
Tak przedstawiła Bursztynowicz na wizji. Drugą wpadkę też zapamiętała na zawsze
Tuż przed randką z Ashtonem Kutcherem została zamordowana. Po latach aktor musiał zeznawać
Poruszające słowa żony Morozowskiego: Jędruś, żegnaj, kochanie, mój najdroższy człowieku
Syn Ostaszewskiej i Englerta nie owija w bawełnę. "Nikt, kto nie ma sławnych rodziców, nie zrozumie..."