Donald Trump zwyzywał dziennikarkę. Podczas wywiadu padły skandaliczne słowa

Donald Trump buduje nową salę balową w Białym Domu. Twierdził, że pieniądze, którymi finansuje jej powstanie, nie pochodzą od podatników. Jak się jednak okazuje, dokumenty wskazują inaczej. Dziennikarka zapytała prezydenta o tę kwestię, ten nie wytrzymał.
Donald Trump starł się z dziennikarką. Nazwał ją 'głupią osobą'
Fot. REUTERS/Evelyn Hockstein

Donald Trump znany jest ze swoich ekscentrycznych pomysłów. Obecnie prezydent buduje okazałą salę balową, która ma mieć powierzchnię 8300 metrów i zastąpić skrzydło wschodnie Białego Domu. Polityk zarzekał się, że przedsięwzięcie finansowane jest ze środków prywatnych i podkreślał, że ma ono "zerowe finansowanie ze strony podatników". Jak wskazują rzekomo najnowsze dokumenty, projekt obejmuje również podziemny ośrodek medyczny i schron przeciwbombowy. O tę kwestię zapytała Trumpa dziennikarka. Jego reakcja była zaskakująca. Zaczął ją wyzywać. 

Zobacz wideo Czy Trump zaaranżował zamach na siebie, żeby wzrosło mu poparcie?

Donald Trump starł się z dziennikarką. Padły mocne słowa

Akayla Gardner została skrytykowana przez Donalda Trumpa, gdy zapytała o salę balową w Białym Domu. Prezydent Stanów Zjednoczonych nazwał dziennikarkę "idiotką", gdy ta zauważyła, że koszty projektu wzrosły dwukrotnie. Polityk zaznaczył, że podwoił powierzchnię sali, ale nadal mieści się ona "w budżecie". Na dodatek jest realizowana przed terminem. - Podwoiłem jej rozmiar, głupi człowieku - powiedział prezydent. - Nie jesteś mądrą osobą - dodał po chwili. 

Demokraci podnoszą, iż administracja Donalda Trumpa wprowadziła w błąd podatników. Republikanie bronią jednak decyzji. Twierdzą, iż ze względu na niedawne wydarzenia - próby zamachu na prezydenta - Trump wymaga ochrony. 

Niebywałe, co Donald Trump powiedział do dziewczynki 

W trakcie podpisywania programu Presidential Physical Fitness Youth Challenge w Gabinecie Owalnym Donald Trump zwrócił się do niezidentyfikowanej dziewczynki. Była ona częścią grupy dzieci zaproszonych na South Lawn, aby wspólnie uprawiać sport. Dziewczynka przyznała, że lubi siatkówkę. "Gram w siatkówkę, a latem spróbuję też swoich sił w piłce nożnej" - stwierdziła. Prezydent postanowił jej odpowiedzieć, zwracając uwagę na jej wzrost. "Przy twoim wzroście potrafisz wybijać piłkę w siatkówce? Dasz radę wysoko wyskoczyć?" - dopytywał. Gdy dziewczynka przyznała, że nie skacze zbyt wysoko, prezydent miał nie przebierać w słowach. "Piłka nożna może będzie lepsza" - skwitował. 

Więcej o: