Malinowska nie chciała wrzucać tego zdjęcia. Reakcja Taco Hemingwaya ją zaskoczyła

Karolina Malinowska przypadkowo spotkała Taco Hemingwaya. Muzyk zachęcił ją, żeby opublikować fotografię.
Karolina Malinowska przypadkowo wpadła na Taco Hemingwaya. Takie zdjęcia to rzadkość
fot. KAPIF, Instagram/@karolinamalinowska_official

Spotkanie z Taco Hemingwayem to dla wielu fanów nie lada wydarzenie, zwłaszcza że artysta konsekwentnie stroni od medialnego zgiełku i rzadko pojawia się publicznie. Tym większe było zaskoczenie, gdy Karolina Malinowska pochwaliła się wspólną fotografią z jednym z najpopularniejszych polskich raperów. Jak sama przyznała, początkowo nie planowała publikować tego kadru, szanując prywatność muzyka. To on ją do tego zachęcił!

Zobacz wideo Daria Zawiałow wyznaje: Smutek i nostalgia to nieodłączne części mnie

Karolina Malinowska spotkała Taco Hemingwaya. To jej powiedział

Karolina Malinowska zdradziła fanom, jak wyglądała jej rozmowa z Taco Hemingwayem. Jak zdradziła pod zdjęciem, nie miał nic przeciwko publikacji. "Panie Filipie ja tego nie będę wstawiała nigdzie. Pan Filip: 'Niech pani wstawi. Fajnie'. Najfajniej. Bardzo lubię tego pana i muzykę jaką tworzy. To jak w jego tekstach Warszawa jest oddychającym organizmem. To, jak kształtuje swoją obecność w mediach. Najlepsze Taco w mieście!" - czytamy pod wspólnym kadrem. Takie spotkania zdarzają się naprawdę rzadko, tym bardziej, że raper nie pokazuje się w sieci. Taco Hemingway po raz kolejny udowodnił, że mimo ogromnej popularności potrafi zachować dystans

 

Taco Hemingway musiał usunąć nazwę z leku z piosenki. Mocne słowa

Główny Inspektorat Farmaceutyczny wydał decyzję dotyczącą utworu Taco Hemingwaya "Zakochałem się pod apteką". Urząd uznał, że wykorzystanie w tekście nazwy leku może stanowić formę reklamy i nakazał usunięcie fragmentów odnoszących się do tego produktu. Na decyzję zareagowała Wytwórnia 2020, która stanowczo sprzeciwiła się stanowisku GIF. "Oświadczamy, że utwór 'Zakochałem się pod apteką' powstał całkowicie niezależnie. Ani autor, ani wydawca nie współpracowali i nie współpracują z żadnym producentem czy dystrybutorem leków. Żadne utwory Taco Hemingwaya nie realizowały, nie realizują i nie będą realizować komercyjnych lokowań produktów. (...)" - przekazano. 

W dalszej części oświadczenia przedstawiciele labelu nie kryli oburzenia. "Przyjmuje natomiast postawę o charakterze cenzorskim, ingerując w istotę wolności twórczej. Uważamy tę decyzję za niedopuszczalne naruszenie wolności słowa. Wolność wypowiedzi i wolność twórcza są chronione zarówno Konstytucją RP, jak i Europejską Konwencją Praw Człowieka. Od decyzji składamy skargę do Sądu Administracyjnego" - poinformowano.

Więcej o: