Barbara Kurdej-Szatan odniosła się do wyroku w sprawie wpisu o granicy. "Nie miałam w sobie siły"

Barbara Kurdej-Szatan uniewinniona. Aktorka po raz pierwszy odniosła się do wyroku. Uderzyła w prokuraturę i mówi o granicy polsko-białoruskiej.

Barbara Kurdej-Szatan w ubiegłym roku usłyszała zarzuty w związku z wpisem dotyczącym działań Straży Granicznej. Już w czerwcu Prokuratura Okręgowa skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko niej. Z początkiem grudnia 2022 roku Sąd Rejonowy w Pruszkowie umorzył postępowanie przeciw artystce, a kilka dni temu oficjalnie została uniewinniona. Aktorka zabrała głos pierwszy raz od usłyszenia wyroku. 

Zobacz wideo Barbara Kurdej-Szatan odniosła się do wyroku

Barbara Kurdej-Szatan przerywa milczenie po usłyszeniu wyroku

Choć ostatnie posiedzenie sądu odbyło się 3 lutego 2022 roku, to informacja o tym obiegła media dopiero dziesięć dni później. Barbara Kurdej-Szatan zbierała się do napisania obszernego postu na ten temat, kiedy już będzie na to gotowa. W związku z pojawiającymi się kolejnymi artykułami na ten temat postanowiła w końcu odnieść się do sprawy na InstaStories.

Posiedzenie sądu odbyło się 3 lutego. Dziesięć dni temu. Ja nie miałam w sobie siły, aby o tym na nowo mówić, informować was o tym. Przeżyłam to z moją rodziną i przyjaciółmi. Dużo mnie to kosztowało, cały ten rok dużo mnie kosztował. Zbierałam się do tego, żeby napisać obszerny post i już nigdy w wywiadach i mediach do tego nie wracać, aby się rozliczyć, również i z wami, nie wracać do tego - zaczęła Barbara Kurdej-Szatan.

Aktorka podejrzewa, że wszystko może się wiązać z próbą odwrócenia uwagi od tego, co obecnie dzieje się na granicy polsko-białoruskiej. Są kolejne ofiary śmiertelne, które nie otrzymały pomocy.

Zastanawiam się, dlaczego akurat wczoraj. Może dlatego, że wczoraj dowiedzieliśmy się o śmierci 28-letniej dziewczyny z Etiopii, która zmarła w męczarniach u nas na granicy. Błagała, aby ktoś jej pomógł. Nikt do niej nie poszedł, nikt jej nie pomógł, mimo że wiedzieli, w jakim mniej więcej miejscu leży. Straż graniczna jej dwóch towarzyszy wywiozła na Białoruś, którzy szukali dla niej pomocy, a jej nikt nie pomógł. Ciało dziewczyny martwe zostało znalezione.

Barbara Kurdej-Szatan zauważyła, że w ubiegłym roku prokuratura bardzo szybko poinformowała o sprawie media, które błyskawicznie doniosły całej sytuacji. Natomiast teraz, kiedy została oficjalnie uniewinniona, nikt nie spieszył się z podaniem tej informacji.

Dla porównania czasowego, kiedy przywołano mnie do prokuratury, aby przedstawić mi oskarżenie i zarzut, 15 minut po wyjściu od prokuratury wiedziała o wszystkim Polska Agencja Prasowa, po godzinie wszystkie media o tym trąbiły. Natomiast, kiedy zostałam uniewinniona, nagle nikt nie informował. Dopiero po dziesięciu dniach, kiedy działy się straszne rzeczy na granicy nagle było BUM.

Całą wypowiedź Barbary Kurdej-Szatan znajdziesz w naszym materiale wideo na górze strony.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.