Łukasz Nowicki dał się zahipnotyzować w "Pytaniu na śniadanie". "O kurczę, zaraz odlecę"

Prowadzący "Pytania na śniadania" dwoją się i troją, żeby dostarczyć widzom wrażeń. Łukasz Nowicki, mimo sporego stresu, poddał się hipnozie na wizji.

"Pytanie na śniadanie" powoli przestaje być wyłącznie porannym magazynem informacyjnym, a zaczyna być pełnowymiarowym programem rozrywkowym, zahaczającym nawet o elementy popularnonaukowe. Prowadzący na wizji podgrzewali jajko w mikrofalówce, żeby zobaczyć, co się stanie, a zamiast zapowiedzieć słowami nową edycję "You can dance", zaczęli rapować. Na tym nie koniec. W odcinku wyemitowanym 13 stycznia Łukasz Nowicki oddał się w ręce hipnotyzera.

Zobacz wideo Tomaszewska o Cichopek i Kurzajewskim

Zahipnotyzowany Łukasz Nowicki dzieli się wrażeniami. Wszystko na oczach widzów

Zapowiadając zaproszonego do śniadaniówki gościa, Łukasz Nowicki i Małgorzata Opczowska sugerowali, że dzięki hipnozie można m.in. schudnąć, rzucić palenie czy nawet wyjść z depresji. Trener hipnozy Maksym Komar, który odwiedził "Pytanie na śniadanie", przekonywał, że jest to inna forma terapii. Zapewnił też, że seanse nie wyglądają tak, jak w filmach czy programach rozrywkowych (niewątpliwie nawiązując do średnio udanego show TVN-u, którego gospodarzem był Filip Chajzer).

Łukasz Nowicki postanowił na własnej skórze przekonać się, co hipnoterapeuta ma na myśli. Choć przyznał, że jest nieco zestresowany, bardzo dzielnie zgłosił się na ochotnika, aby oddać się w ręce zaproszonego gościa.

Patrz na mój palec. Kiedy mój palec się przybliży i dotknie twojego czoła, ty odprężysz się, zamkniesz swoje oczy, rozluźnisz swoją szyję i z każdym wydechem będziesz odprężać się coraz mocniej - przemawiał do niego, trzymając dłoń przed twarzą prowadzącego.

Seans trwał zaledwie kilka sekund, a gość śniadaniówki tłumaczył Nowickiemu, aby brał wdech i wydech i poczuł, jak spływa z niego napięcie. Prowadzący oparł głowę na ręce hipnotyzera, który wybudził go, strzelając palcami.

Byłem świadomy wszystkiego, co się dzieje, ale bardzo fajny był powrót. Zrobiłeś jakiś dźwięk, czy mi strzeliło w szyi? - zapytał zaniepokojony Nowicki.
Widząc twój palec, myślałem: o kurczę, zaraz odlecę. Tego się bałem. Jak już zamknąłem oczy, to poczułem się w bezpiecznym swoim środowisku - dodał.

'Pytanie na śniadanie''Pytanie na śniadanie' TVP

'Pytanie na śniadanie''Pytanie na śniadanie' TVP

'Pytanie na śniadanie''Pytanie na śniadanie' TVP

Nie tylko Nowicki jest bardzo oddany swojej pracy w "Pytaniu na śniadanie". Ostatnio na całość poszła też Katarzyna Cichopek, która na antenie prezentowała ćwiczenia na mięśnie pośladków.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.