Joanna Kurska w TVP nie napracowała się długo, ale zdążyła narazić się prezesowi. Tak wyglądała jej kariera w stacji

Jak wynika z medialnych doniesień, Joanna Kurska żegna się z pracą w Telewizji Polskiej zaledwie po czterech miesiącach. Żona Jacka Kurskiego posadę szefowej "Pytania na śniadanie" objęła we wrześniu ubiegłego roku.

Jesienią 2022 roku Jacek Kurski został odwołany z funkcji prezesa Telewizji Polskiej, co skłoniło jego żonę do powrotu do pracy u publicznego nadawcy. Joanna Kurska, która wcześniej związana była z TVP, zrezygnowała z funkcji dyrektorki programowej w 2016 roku, gdy jej mąż objął stanowisko prezesa. Wszystko wskazuje na to, że z początkiem 2023 roku nazwisko Kurskich na dobre znika z korytarzy na Woronicza. Szefowa "Pytania na śniadanie" miała bowiem złożyć w styczniu wypowiedzenie, a do mediów trafiła treść pożegnalnego maila, którego rzekomo wysłała do pracowników.

Czym Joanna Kurska zajmowała się w TVP?

Joanna Kurska większość zawodowej kariery związała z pracą w telewizji. Wiele lat przepracowała w Polsacie, gdzie zajmowała się m.in. wydawaniem programów publicystycznych, była też prowadzącą magazynu "Interwencja". We wrześniu 2022 roku, tuż po odwołaniu Jacka Kurskiego ze stanowiska prezesa, w mediach zaczęły pojawiać się doniesienia, że Joanna Kurska wraca do TVP, a konkretnie - zostanie szefową "Pytania na śniadanie" Sama zainteresowana potwierdziła plotki w rozmowie z serwisem Witualnemedia.pl.

Całe moje życie zawodowe związane jest z telewizją - to moja pasja i kompetencja. W nowej sytuacji przyjęłam więc propozycję pracy przedstawioną mi przez prezesa TVP i cieszę się, że pokieruję jednym z najważniejszych programów TVP2 - komentowała.

Jak dowiedziała się wówczas Plejada, nie zwlekano z przedstawieniem nowej dyrektorki pracownikom śniadaniówki. Kurska miała otrzymać oficjalne powitanie i zostać bardzo pozytywnie przyjęta przez ekipę.

Dosyć szybko, bo już pod koniec września, Joanna Kurska miała mocno narazić się nowemu prezesowi Telewizji Polskiej. Mateusz Matyszkowicz odmówił gwiazdom disco polo występom podczas imprezy z okazji otwarcia kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną i przeprowadził kontrolę umów zawieranych z discopolowcami. Wszystko wskazywało na to, że nowy prezes chce zakończyć złote czasy disco polo w TVP i odwrócić się od tego gatunku. W odcinku "Pytania na śniadanie" pojawili się jednak Emila Sanecka z zespołu Daj To Głośniej, Radosław Liszewski z grupy Weekend oraz Jerzy Szuj z Jorrgus, którzy brali udział w quizie wiedzy o disco polo. Z informacji, do których dotarła wówczas Plejada, wynikało, że było to celowe i bardzo zamierzone działanie Joanny Kurskiej.

Joanna Kurska nie chce selekcjonować widzów. Chce, żeby w jej programie też byli discopolowcy - zdradziła osoba związana z produkcją śniadaniówki.

Kurska nie poprzestała zresztą na tym. Do gotowania w kuchni "Pytania na śniadanie" osobiście zaprosiła Danutę Martyniuk, o czym chętnie opowiadała mediom.

Za czasów panowania Joanny Kurskiej w śniadaniówce TVP wybuchła też jedna z największych dram w historii programu. Na początku października wyszło na jaw, że prowadzący Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski są parą także w życiu prywatnym. Kurskiej ten fakt nie tylko nie przeszkadzał, ale też odpowiednio wykorzystała go na łamach "Pytania na śniadanie", gdy Cichopek i Kurzajewski połączyli się ze studiem Telewizji Polskiej prosto z Izraela. Kurska osobiście złożyła im także gratulacje pod instagramowym postem, w którym ujawnili się jako para.

W grudniu wybuchła kolejna afera z udziałem szefowej "Pytania na śniadanie". Córka Joanny i Jacka Kurskich wystąpiła w spocie promującym akcję TVP "Reklama dzieciom". Pozostałe dzieci, które wzięły w niej udział, także nie zostały wybrane drogą castingu. Przedstawiciele Telewizji Polskiej skomentowali tę sytuację w rozmowie z serwisem Wirtualnemedia.pl.

Producent w TVP ma sporą autonomię. Pani Joanna Kurska postanowiła z tej autonomii skorzystać w sposób, który może budzić kontrowersje. Wątpliwości dotyczące tej sprawy będą wyjaśniane - przekazano.

Samowolka Kurskiej zaczęła coraz bardziej irytować Matyszkiewicza. Pod koniec grudnia Plejada ustaliła, że prezes TVP chce się pożegnać z szefową "Pytania na śniadanie" i rzekomo ma już dla niej przygotowane wypowiedzenie. Formalnościami miał zająć się po nowym roku. Wygląda jednak na to, że Kurska zdążyła go ubiec i sama odeszła z pracy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.